-
Nauczyciel z Łosinna odkrył rzadki, zachowany w bursztynie bałtyckim okaz muchówki z rodziny Diopsidae liczący ok. 45 mln lat.
-
Owad miał charakterystyczne długie szypułki oczami, a znalezisko zostało przekazane do szczegółowych badań naukowych w Krakowie.
-
Diopsidae są muchówkami tropikalnymi, a w bursztynie bałtyckim opisano wcześniej tylko dwa potwierdzone, wymarłe gatunki tej rodziny.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Diopsidae to muchówki, które żyją do dzisiaj, ale pochodzą z przełomu mezozoiku i kenozoiku, czyli przełomu ery dinozaurów i ery ssaków. Skamieniałości owadów, w tym muchówek, to duża rzadkość, bo części ciał tych zwierząt rzadko się zachowują.
Polak odkrył w bursztynie pradawny skarb
O Diopsidae wiemy, że na pewno istniały na początku eocenu, zatem krótko po wymarciu dinozaurów i końcu ery mezozoicznej, gdy owady bardzo się różnicowały. Prawdopodobnie ta grupa muchówek powstała już jednak w epoce kredy.
To grupa specyficzna, bo Diopsidae są muchówkami o wręcz komicznym, o ile nie kosmicznym, wyglądzie. Charakterystyczną cechą tych owadów jest osadzenie oczu na długich szypułkach zwanych stylikami ocznymi. To nadaje im wygląd przybysza z innej planety.
Zakłada się, że taki sposób umiejscowienia oczu jest związany raczej z doborem płciowym i wymaganiami płci przeciwnej, a nie wymogami środowiska, ale zjawisko wymaga jeszcze zbadania. Mogą w tym pomóc znaleziska kopalnych przodków Diopsidae. Dlatego odkrycie z Polski jest znaczące.
Muchówka o dziwnych oczach sprzed 45 mln lat
Robert Fallaszek, nauczyciel z Łosinna, Pułtuska i Płocochowa i współzałożyciel Minimuzeum Bursztynu i Muszli im. prof. dr. hab. Wiesława Krzemińskiego, a także pasjonat bursztynów i ich poszukiwacz (zwłaszcza tych z inkluzją) opowiedział o znalezisku w rozmowie z Zieloną Interią.
Niedawno natrafiłem na wyjątkowy i niezwykle rzadki okaz muchówki zachowanej w bursztynie bałtyckim, który liczy około 45 mln lat. Muchówka należy do rodziny Diopsidae, grupy owadów o bardzo charakterystycznej budowie, a zarazem wyjątkowo rzadko spotykanych w materiale kopalnym
– Odnaleziony przeze mnie okaz przekazałem do szczegółowych badań do Krakowa. Zajmuje się nim prof. dr hab. Wiesław Krzemiński, światowej sławy, wybitny dipterolog, entomolog, zoolog i paleontolog, specjalizujący się m.in. w muchówkach kopalnych – dodaje nauczyciel.
W bursztynie widać muchówkę i można przyjrzeć się jej budowie. – Z myślą o rozwoju nauki przekazałem ten cenny okaz do badań specjalistycznych. Po ich zakończeniu zostanie on zdeponowany w Muzeum Przyrodniczym Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN w Krakowie w formie darowizny – zdradza nasz rozmówca.
Muchówki z rodziny Diopsidae to gatunki głównie tropikalne. W Polsce ich nie ma. Jedyny europejski gatunek znalezionio w 1997 r. na Węgrzech, co było sporą sensacją entomologiczną. To Sphyracephala europaea. Ma on po bokach głowy dwie, niezbyt długie, szypułki z umieszczonymi na nich oczami, przez co nieco przypomina rekina młota.
Bursztyny to bezcenne źródło znalezisk dawnych zwierząt
– Do tej pory w bursztynie bałtyckim opisano jedynie dwa potwierdzone gatunki muchówek z rodziny Diopsidae, oba wymarłe. To Prosphyracephala succini opisana w 1873 r. przez Hermanna Loewa oraz Prosphyracephala kerneggeri opisana w 2009 r. przez Marion Kotrbę. Ta muchówka wyróżnia się wyjątkowo długimi i smukłymi szypułkami ocznymi – wyjaśnia Robert Fallaszek.
Bałtyk kojarzy się z bursztynami, zwanymi tu jantarami, ale jednak inkluzje, czyli znajdujące się w ich środku organizmy sprzed milionów lat nie są tu tak często spotykane, jak w innych miejscach świata. Z takich znalezisk słyną zwłaszcza Birma i Indochiny, Jordania czy państwa karaibskie jak Dominikana.
Większość najstarszych bursztynów pochodzi z epoki kredy, kiedy świat zaczął się istotnie zmieniać. Rośliny nasienne przejęły kontrolę nad lasami, a nowe drzewa wytwarzały sporo żywicy, by bronić się przed owadami. Spływała ona po pniach i gałęziach, zatapiając drobne organizmy. Gdy twardniała, wiele z nich zostało uwięzionych na miliony lat.
Informowaliśmy jednak niedawno w Zielonej Interii, że spotykane są także bursztyny o wiele starsze. Najstarszy znaleziono niedawno w Chinach i liczył 385 mln lat, co znaczy, że jeszcze przed erą roślin nasiennych także inne wytwarzały substancję, która miała więzić pożerające je owady. Twardniejąca żywica roślin stawała się bursztynem, a w środku takich małych kapsułek czasu można znaleźć już nie skamieniałości, ale całe zachowane zwierzęta – bezkręgowce, ale niekiedy i małe kręgowce jak żaby czy jaszczurki. Dzięki temu bursztyny są bezcenne dla naukowców, bo pozwalają im analizować organizmy, które zachowały się w ten sposób na miliony lat.












