Komentarz senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego (KO) dotyczy słów prezydenta Karola Nawrockiego, o tym, że o traktacie o współpracy obronnej zawartym między Polską a Wielką Brytanią dowiedział się „z opinii publicznej”.
Historyczny dokument, który podnosi do najwyższej rangi wzajemne relacje państw, podpisali w środę 27 maja premierzy Polski i Wielkiej Brytanii, Donald Tusk i Keir Starmer. W umowie Polska i Wielka Brytania zobowiązały się do udzielenia wzajemnej pomocy w przypadku napaści zbrojnej na któreś z państw. Traktat, aby wejść w życie, musi w obu krajach przejść procedurę ratyfikacji.
Kwiatkowski: Prezydent mija się z prawdą
W sobotnim programie „Śniadanie w Trójce” w programie Trzecim Polskiego Radia senator Kwiatkowski odniósł się do słów prezydenta. – Współpracownicy prezydenta, powiem ładnie, mijają się z prawdą, bo nie chcę mówić, że kłamią. Sprawa traktatu była omawiana na Komitecie Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych, w których przedstawiciel prezydenta uczestniczył – powiedział.
– Kolejny fake: „za późno się dowiedział”. Na tym komitecie te informacje były od kilku miesięcy. Trzeci fake: „za niska ranga: wiceminister nam to przekazał”. Może prymas albo papież miał przywozić tę informację? – kontynuował Kwiatkowski. – Czwarta informacja: „no zrobił to wiceminister, ale chyba nielegalnie, poza rządem”. Wolne żarty. Robił to z upoważnienia ministra – dodał.
Senator przywołał piątą okoliczność, że prezydent nie ma uprawnień, żeby negocjować traktaty. – Za politykę zagraniczną, za jej prowadzenie, cytuję konstytucję, odpowiada rząd. Prezydent jest istotnym ogniwem, podejmuje decyzję, czy podpisać i zakończyć proces ratyfikacyjny traktatu, czy nie – mówił.
Prezydent twierdzi, że nie wiedział
Karol Nawrocki, pytany o ratyfikację traktatu, odpowiedział w dzień jego podpisania, że dowiedział się o nim „dzięki uprzejmości i profesjonalizmowi jednego z wiceministrów”. – Nie powiem oczywiście, co z nim zrobię, ponieważ muszę się zapoznać z tymi sprawami. Ale myślę, że dobrze byłoby przed podpisywaniem zobowiązań w imieniu narodu polskiego informować kancelarię prezydenta i prezydenta o tym, że tego typu rozwiązania są przygotowywane – mówił Nawrocki w środę w Szwajcarii.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przekazał zaś, że rząd nie konsultował się z ośrodkiem prezydenckim ws. jego podpisania. Później powiedział, że treść traktatu trafiła do KPRP na dzień przed podpisem.
– Niemiło jest, jak prezydent dezawuuje jedno z najważniejszych porozumień międzynarodowego, bilateralnego bezpieczeństwa. No to po prostu zakrawa na kpinę. Albo prezydent reprezentuje polską rację stanu, albo niech sobie odpowie na pytanie, jaką chce reprezentować, jeżeli blokuje porozumienie z Wielką Brytanią, jednym z najnowocześniejszych państw w sensie obronności – powiedział z kolei Krzysztof Kwiatkowski w radiowej Trójce.
Senator wyjaśnił, że traktat jest uzupełnieniem systemu zbiorowego bezpieczeństwa, jakim jest NATO, o dwustronną umowę między Polską a Wielką Brytanią. Dokument przewiduje współpracę przemysłów obronnych, wymianę informacji operacyjnych czy wymianę informacji wywiadowczych. – Służby wywiadowcze brytyjskie są uznawane także za jedne z najlepszych na świecie. My je dopiero budujemy na tym poziomie rozwinięcia – tłumaczył.


