-
Prezydent Karol Nawrocki odpowiedział na wpis szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza dotyczący sprzętu przekazywanego Ukrainie, sugerując, że decyzję podjął szef MON i powinien ponieść za nią odpowiedzialność.
-
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że prezydent Nawrocki był informowany o przekazywaniu sprzętu dla Ukrainy podczas posiedzeń Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów oraz przez Sekretarza Generalnego NATO.
-
W debacie poruszono kwestie przekazania pocisków Patriot dla Ukrainy oraz koszt donacji od 2024 roku, które wyniosły 1,55 mld złotych i stanowiły 9,4 proc. wszystkich donacji na rzecz Kijowa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Panie Premierze, zdumiewa mnie Pan. Ja zarówno z Panem, z Panem Premierem Donaldem Tuskiem czy z Sekretarzem Generalnym NATO Markiem Rutte rozmawiam o wielu sprawach, na różnych forach, często bez konkluzji. Nie opowiadam wówczas, że coś ustaliliśmy” – czytamy we wpisie Karola Nawrockiego opublikowanym na portalu X.
Nawrocki odpowiada Kosiniakowi-Kamyszowi. Chodzi o sprzęt dla Ukrainy
„Decyzję podjął Pan, proszę się z nią po męsku zmierzyć. Mogę natomiast pomóc – wyjdę z inicjatywą legislacyjną i z chęcią wezmę pełną odpowiedzialność także za donację sprzętu” – zadeklarował prezydent.
Wpis głowy państwa to bezpośrednia odpowiedź na publikację Władysława Kosiniaka-Kamysza, udostępnioną kilkadziesiąt minut wcześniej. „Otoczenie Karola Nawrockiego kłamie twierdząc, że prezydent Nawrocki nie wiedział o sprzęcie przekazywanym Ukrainie” – napisał szef MON.
„Sprawa była omawiana na posiedzeniach Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów z udziałem przedstawiciela Biura Bezpieczeństwa Narodowego 10 lutego 2026, 17 lutego 2026 i 24 marca 2026 roku” – poinformował.
Polityk podkreślił następnie, że informacje otrzymał także szef Kancelarii Prezydenta, a z samym Nawrockim rozmawiał o tym Sekretarz Generalny NATO. „W czyim interesie kłamiecie?” – zakończył.
Iskrzy na linii Nawrocki – Kosiniak-Kamysz. Błyskawiczna riposta
Wpis Karola Nawrockiego już po kilkunastu minutach doczekał się odpowiedzi ze strony wicepremiera Kosiniaka-Kamysza.
„Odpowiedzialność za modernizację polskiej armii i jej wzmocnienie a także donacje sprzętu w uzgodnieniu z naszymi sojusznikami ponosi rząd. Rząd z tej odpowiedzialności się wywiązuje, na nikogo jej nie przerzuca” – zadeklarował, zwracając się do prezydenta.
„Pana współpracownicy powinni jednak być precyzyjni i przekazać zgodnie z prawdą, że o każdym takim działaniu jest Pan informowany. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta nie mogą opowiadać kłamstw” – dodał polityk.
Spór o broń dla Ukrainy. Chodzi o rakiety Patriot
Wymiana zdań między prezydentem a wicepremierem to pokłosie burzy, która wybuchła po niedzielnym wpisie Krzysztofa Bosaka. Lider Konfederacji przekazał w nim, że Polska mogła przekazać Ukrainie część pocisków przechwytujących do systemów Patriot. Miało do tego dojść w marcu bez wiedzy Sejmu.
Opozycja zarzucała stronie rządowej, że ich przekazanie osłabiało zdolności obronne naszego kraju. W odpowiedzi rząd zdecydował o odtajnieniu informacji na temat skali pomocy na rzecz Ukrainy od rozpoczęcia wojny.
Jak przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz, od 2024 roku koszt donacji dla Ukrainy do chwili obecnej to 1,55 mld złotych, co stanowi 9,4 proc. udziału wszystkich donacji na rzecz Kijowa.
Wśród przekazanych środków faktycznie znalazły się m.in. pociski PAC-3 do systemów Patriot. – Przekazana ilość stanowi margines naszych możliwości i nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski – podkreślił polityk.













