Delegacje z USA i Iranu w sobotę 11 kwietnia spotkały się w Islamabadzie, aby omówić działania zmierzające do zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie. Pierwszej z nich przewodził amerykański wiceprezydent J.D. Vance, wraz z którym obecni byli: specjalny wysłannik Steve Witkoff, zięć prezydenta Donalda Trumpa Jared Kushner oraz amerykańscy eksperci. Według doniesień agencji Tasnim z kolei w skład irańskiej delegacji wchodziło 71 osób, w tym negocjatorzy, eksperci oraz przedstawiciele mediów i służb bezpieczeństwa. Na czele grupy stanął przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf. Wraz z nim był obecny minister spraw zagranicznych Abbas Araghczi.
Rolę mediatora sprawuje Pakistan, którego premier Shehbaz Sharif wcześniej spotkał się z Irańczykami oraz Vance’m. Gości przywitał również pakistański minister spraw zagranicznych Mohammad Ishaq Dar. Wyraził on nadzieję, że USA i Iran podejmą konstruktywną współpracę i ponownie zapewnił o gotowości Pakistanu do pomocy przy „trwałym rozwiązaniu i przezwyciężeniu konfliktu”.
CNN: Iran ufa Vance’owi. W przeciwieństwie do Witkoffa
CNN dotarł do „wysoko postawionego źródła” w Pakistanie, które oceniło, że J.D. Vance „odegrał kluczową rolę w doprowadzeniu do rozmów w Islamabadzie. Pakistańscy urzędnicy podobno wyrazili nadzieję, że wiceprezydent zostanie w kraju dłużej, aby osiągnąć porozumienie. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że niewielkie zaufanie wzbudził natomiast Steve Witkoff, który prowadził poprzednie rundy negocjacji z Iranem, zanim USA przeprowadziły atak na ten kraj.
Czytaj także: Na razie udało się uniknąć wielkiej katastrofy. Cieszą się władze krajów arabskich, ulgę da się odczuć na rynkach. Jednak wojna jeszcze się nie skończyła – pisze Marta Urzędowska na Wyborcza.pl.
„Najwyższe negocjacje”?
Przed spotkaniem oraz w jego trakcie nie było jasne, czy rozmowy zostaną przeprowadzone między delegacjami bezpośrednio, czy z wykorzystaniem pośrednika. Dziennikarze CNN podkreślili, że pierwszy ze scenariuszy oznaczałby, że „będą to najwyższe negocjacje twarzą w twarz między Iranem a Stanami Zjednoczonymi od czasu powstania Republiki Islamskiej w 1979 roku”. Później przedstawiciel amerykańskich władz i źródło regionalne poinformowały CNN, że negocjacje miały charakter zarówno pośredni, jak i bezpośredni. Z kolei irańskie źródła początkowo twierdziły, że rozmowy odbywały się twarzą w twarz. Później irańska agencja Tasnim przekazała, że dyskusje odbywają się „w drodze wymiany wiadomości przy pomocy pakistańskich mediatorów”.
Jak podało w CNN pakistańskie źródło, rozmowy między USA i Iranem mogą potrwać nawet do niedzieli. Według doniesień irańskiej agencji Tasnim delegacje po wstępnych dyskusjach i konsultacjach przeszły do szczegółów i dyskusji technicznych. Irańskie media donosiły również, że urzędnicy wymienili się pisemnymi ustaleniami. „Rozmowy irańsko-amerykańskie trwają do późnej nocy” – przekazała Tasnim.












