-
Pod koniec lata można zebrać nasiona z roślin rosnących już w ogrodzie i przechować je na przyszły sezon, co pozwala uniknąć wydatków na nowe nasiona i sadzonki.
-
Zbierając nasiona, należy wybierać tylko zdrowe i dobrze rozwinięte rośliny, poczekać do pełnej dojrzałości i zbierać je podczas suchej pogody, a następnie dokładnie wysuszyć i opisać przechowywane partie.
-
Nasiona najlepiej przechowywać w papierowych kopertach w suchym, ciemnym i chłodnym miejscu, aby móc wykorzystać je w kolejnym sezonie lub wymienić z innymi ogrodnikami.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Jest prosty sposób na zaoszczędzenie pieniędzy na sadzonkach czy nasionach kwiatów na przyszły rok. Z własnego ogrodu da się pozyskać materiał do kolejnych wysiewów, zachować rośliny, które dobrze sprawdziły się na rabatach, i ograniczyć zakupy. To także okazja do wymiany nasion z innymi ogrodnikami. Własne zbiory pomagają poznać cykl roślin, zwiększyć różnorodność ogrodu i wykorzystać to, co już mamy. Trzeba tylko zebrać je we właściwym czasie i dobrze przechować.
Zbieranie nasion kwiatów. Dlaczego warto robić to samemu?
Samodzielne zbieranie nasion z kwiatów jest jednym z najprostszych sposobów na ograniczenie wydatków związanych z prowadzeniem ogrodu. Jedna dobrze rozwinięta roślina potrafi wyprodukować bardzo dużo nasion, dzięki czemu z pojedynczego egzemplarza można uzyskać materiał do wysiewu na kolejny sezon. Nie trzeba więc za każdym razem kupować nowych opakowań w sklepie ogrodniczym.
To rozwiązanie ma jeszcze jedną zaletę. Ogrodnik może wybierać nasiona z roślin, które w jego warunkach poradziły sobie najlepiej. Jeśli dana odmiana dobrze rosła na konkretnej glebie, była odporna na okresowe przesuszenie i obficie kwitła, warto pozostawić kilka zdrowych egzemplarzy właśnie na zbiór nasion. W ten sposób z czasem można stworzyć własną kolekcję materiału siewnego.
Własne nasiona mogą być również ciekawym sposobem na dzielenie się roślinami. Niewielkie papierowe koperty z opisanymi nasionami można przekazać rodzinie, znajomym czy innym miłośnikom ogrodnictwa. Wymiana nasion pozwala zdobyć gatunki, których wcześniej nie mieliśmy w ogrodzie, bez konieczności kupowania wielu nowych roślin.
Zbieranie nasion ma także wymiar ekologiczny. Ograniczenie zakupów oznacza mniejsze zapotrzebowanie na nowe opakowania i transport. Można również zachowywać nasiona roślin, które szczególnie dobrze sprawdzają się w lokalnych warunkach. Jak wskazuje Zielony Ogródek, wysiew nasion może być też sposobem na wzbogacanie otoczenia roślinami korzystnymi dla owadów zapylających.
Kiedy zbierać nasiona kwiatów?
Najważniejsza zasada brzmi: nie wolno zbierać nasion zbyt wcześnie. Muszą one osiągnąć pełną dojrzałość, ponieważ niedojrzały materiał siewny może mieć słabą zdolność kiełkowania. Z drugiej strony zbyt późny zbiór również nie jest dobrym rozwiązaniem. Dojrzałe nasiona mogą wypaść z torebek, zostać rozwiane przez wiatr albo zjedzone przez ptaki.
W polskich warunkach wiele nasion kwiatów dojrzewa od drugiej połowy lata do początku jesieni. Sierpień i wrzesień są więc szczególnie ważnymi miesiącami dla osób, które chcą zgromadzić własny materiał siewny. Niektóre gatunki są gotowe wcześniej. Przykładowo mak polny może nadawać się do zbioru już w lipcu.
Jak rozpoznać, że nasiona są gotowe? Trzeba obserwować nie tylko same nasiona, ale przede wszystkim całe owocostany. Przekwitnięte główki często zaczynają brązowieć, łodygi stopniowo zasychają, a nasiona stają się twarde i ciemniejsze. W wielu przypadkach dojrzałe nasiona zaczynają również łatwo oddzielać się od osłonek.
Dobrym sygnałem jest także charakterystyczne „grzechotanie” nasion wewnątrz suchej torebki. W przypadku niektórych gatunków oznacza to, że można już rozpocząć zbiór.
Zbieraj tylko z najlepszych roślin
Nie warto zbierać nasion bez zastanowienia ze wszystkich kwiatów znajdujących się w ogrodzie. Najlepiej wybrać zdrowe, silne i dobrze kwitnące egzemplarze. Jeżeli roślina była wyraźnie osłabiona, chorowała albo miała problemy ze wzrostem, lepiej nie przeznaczać jej na roślinę mateczną.
Wybór zdrowych okazów zwiększa szansę na uzyskanie wartościowego materiału siewnego. Warto zwrócić uwagę na wygląd kwiatów, siłę wzrostu oraz ogólną kondycję rośliny. Jeżeli zależy nam na zachowaniu określonych cech, nasiona powinny pochodzić z roślin, które rzeczywiście te cechy posiadają.
Trzeba jednak pamiętać o ważnej rzeczy. Roślina wyhodowana z własnych nasion nie zawsze będzie identyczna z rośliną, z której je zebraliśmy. Ma to szczególne znaczenie w przypadku odmian, które łatwo krzyżują się z innymi roślinami. Zielony Ogródek zwraca uwagę, że krzyżowanie wewnątrzgatunkowe może sprawić, że potomstwo będzie różniło się od rośliny matecznej.
To jednak nie musi być wadą. Własny wysiew może przynieść interesujące ogrodnicze niespodzianki. Nowe rośliny mogą mieć nieco inny kolor kwiatów, pokrój czy inne cechy. Jeśli jednak zależy nam na stuprocentowym powtórzeniu konkretnej odmiany, warto sprawdzić, czy jest ona odpowiednia do rozmnażania z nasion.

Pogoda ma znaczenie. Nie zbieraj nasion po deszczu
Nawet dojrzałe nasiona można łatwo zepsuć podczas zbioru. Jednym z najczęstszych błędów jest pozyskiwanie ich wtedy, gdy rośliny są wilgotne. Mokre nasiona znacznie łatwiej pleśnieją, a wilgoć utrudnia ich późniejsze przechowywanie.
Najlepiej wybrać suchy, słoneczny dzień, kiedy z roślin zniknie już poranna rosa. Dobrym momentem są godziny południowe lub popołudniowe. Takie zalecenie podaje również Zielony Ogródek, wskazując, że nasiona powinny być zbierane w suchych warunkach, gdy na roślinach nie ma już rosy.
Przy zbiorze przydatne będą papierowe torebki, koperty, niewielkie pojemniki oraz czyste nożyczki lub sekator. Narzędzia powinny być ostre i czyste. Dzięki temu łatwiej odciąć fragment rośliny bez niepotrzebnego miażdżenia tkanek, a jednocześnie ograniczyć ryzyko przenoszenia patogenów między roślinami.
Warto też zabierać ze sobą etykiety. Zanim zgromadzimy kilkanaście różnych porcji nasion, nazwy mogą się łatwo pomylić. Dlatego każdą partię najlepiej od razu opisać.
Jak zbierać nasiona? Wszystko zależy od rośliny
Nie istnieje jedna uniwersalna metoda zbierania nasion kwiatów. Różne rośliny tworzą odmienne owoce i owocostany, dlatego trzeba dopasować technikę do konkretnego gatunku.
W przypadku roślin, których suche torebki otwierają się po osiągnięciu dojrzałości, można zastosować metodę wysypywania. Przykładem są mak, czarnuszka czy naparstnica. Gdy nasiona są już dojrzałe, suchy kwiatostan można delikatnie odwrócić nad papierową torebką i lekko potrząsnąć. Nasiona powinny stopniowo wypaść do przygotowanego opakowania.
Inaczej postępuje się z roślinami, których nasiona znajdują się w suchych główkach kwiatowych. W przypadku takich gatunków jak aksamitka, cynia, nagietek, jeżówka czy dalia można poczekać, aż główka dobrze przeschnie, a następnie wyjąć nasiona lub delikatnie rozetrzeć suchy kwiatostan w dłoniach.
Kolejną techniką jest suszenie całych główek. Sprawdza się ona między innymi przy słoneczniku, szarłacie czy żeniszku. Kwiatostany ścina się w całości, a następnie pozostawia do wyschnięcia w przewiewnym miejscu. Kiedy są już suche, nasiona można wykruszyć nad miską lub papierem.
Zbieranie nasion przed ich pęknięciem
Szczególnej uwagi wymagają rośliny, które same mechanicznie rozsiewają nasiona. W ich przypadku łatwo przegapić odpowiedni moment. Wystarczy kilka godzin słońca, aby wyschnięta torebka pękła i wyrzuciła nasiona poza zasięg ogrodnika.
Przy takich roślinach jak łubin, groszek pachnący, chaber czy glicynia warto zebrać strąki tuż przed ich całkowitym wyschnięciem i pęknięciem. To pozwala przechwycić materiał siewny, zanim roślina zrobi to za nas.
Jeszcze ciekawszą techniką jest zabezpieczanie dojrzewających owocostanów materiałem przepuszczającym powietrze. Może to być gaza, cienka tkanina, fragment firanki czy nawet stara pończocha. Zakłada się ją na owocostan, zanim dojrzałe nasiona zostaną wyrzucone. Dzięki temu pozostają one przy roślinie, ale nie uciekają do gleby. Metoda jest szczególnie przydatna w przypadku niecierpka, fiołka, bodziszka, wilczomlecza czy ciemiernika.
To naturalne rozsiewanie ma nawet swoją nazwę. Zjawisko gwałtownego wyrzucania nasion przez roślinę określa się jako autochorię. Mechanizm pozwala roślinom samodzielnie rozprzestrzeniać potomstwo, ale z punktu widzenia ogrodnika oznacza to konieczność szybkiego działania.
Nasiona z baldachów też można łatwo zebrać
Niektóre rośliny tworzą charakterystyczne baldachy przypominające małe parasole. Gdy całe kwiatostany zaczynają brązowieć, można je ściąć i delikatnie rozetrzeć nad naczyniem. W ten sposób łatwo oddzielić nasiona od wyschniętych części rośliny.
Taką technikę można zastosować między innymi przy koprze ozdobnym czy aminku. Ważne jest, aby nie wykonywać tej czynności zbyt wcześnie. Zielony kwiatostan nie będzie jeszcze zawierał w pełni dojrzałych nasion.
Niezależnie od wybranej metody warto po zbiorze przejrzeć materiał. Nasiona uszkodzone, przebarwione, podejrzanie lekkie lub pokryte plamami najlepiej odrzucić. Do dalszego przechowywania powinny trafić przede wszystkim zdrowe i dobrze wykształcone nasiona.
Suszenie nasion jest ważniejsze, niż może się wydawać
Samo zebranie nasion to dopiero połowa sukcesu. Jeżeli trafią do opakowania zbyt wilgotne, mogą zacząć pleśnieć albo gnić. Dlatego po zbiorze należy je dokładnie dosuszyć.
Nasiona najlepiej rozłożyć cienką warstwą na papierze i pozostawić w przewiewnym, zacienionym miejscu. Nie powinny być wystawione na intensywne działanie słońca ani umieszczane w wilgotnym pomieszczeniu. Według zaleceń przedstawionych przez WP Dom proces dosuszania może trwać około trzech do siedmiu dni.
Nie należy też przyspieszać suszenia za pomocą bardzo wysokiej temperatury. Celem jest stopniowe usunięcie nadmiaru wilgoci, a nie podgrzewanie nasion. Po wysuszeniu powinny być suche w dotyku i nie mogą się sklejać.
Dobrze przygotowane nasiona można następnie przesypać do papierowych kopert. Papier pozwala na wymianę powietrza i nie zatrzymuje wilgoci w taki sposób jak szczelne plastikowe opakowania.
Jak przechowywać nasiona przez zimę?
Przechowywanie nasion ma ogromny wpływ na ich późniejszą zdolność do kiełkowania. Nawet bardzo dobry materiał siewny może stracić swoją wartość, jeżeli będzie przechowywany w nieodpowiednich warunkach.
Każda koperta powinna zostać dokładnie opisana. Warto zapisać nazwę gatunku, a jeśli znamy odmianę, również jej nazwę. Koniecznie trzeba dodać rok zbioru. Po kilku miesiącach może być trudno przypomnieć sobie, skąd pochodzi dana partia, szczególnie gdy zgromadzimy nasiona wielu kwiatów.
Nasiona powinny być przechowywane w miejscu suchym, ciemnym i chłodnym. Zielony Ogródek zaleca, aby temperatura nie spadała poniżej zera. WP Dom wskazuje natomiast, że opisane papierowe koperty można umieścić w szczelnym słoiku i przechowywać w chłodnym, ciemnym miejscu. Jako dodatkowy pochłaniacz wilgoci może posłużyć niewielka ilość suchego ryżu.
Trzeba jednak pamiętać, że nie wszystkie nasiona zachowują zdolność kiełkowania przez taki sam czas. Dlatego warto nie tylko oznaczać rok zbioru, ale również nie przechowywać materiału siewnego bez potrzeby przez wiele sezonów.
Papierowa koperta zamiast przypadkowego woreczka
Jednym z prostych błędów jest przesypywanie świeżo zebranych nasion do szczelnego plastikowego woreczka. Jeżeli materiał nie został idealnie wysuszony, zamknięcie go w plastiku może zatrzymać resztki wilgoci. To z kolei sprzyja rozwojowi pleśni i pogarsza jakość nasion.
Dlatego papierowe koperty są praktycznym rozwiązaniem. Można przygotować je samodzielnie, wykorzystując papier, a następnie dokładnie opisać. Przy większej liczbie gatunków warto posegregować koperty według roślin albo kolorów kwiatów, aby wiosną łatwiej odnaleźć właściwy materiał.
Dobrym zwyczajem jest również przechowywanie wszystkich nasion w jednym większym pudełku lub pojemniku ustawionym w odpowiednim miejscu. Dzięki temu łatwiej kontrolować kolekcję i uniknąć przypadkowego wyrzucenia części zbiorów.
Własne nasiona to oszczędność, ale także ogrodnicza przygoda
Zbieranie nasion może być sposobem na ograniczenie wydatków, ale jego wartość nie kończy się na oszczędnościach. To również możliwość obserwowania pełnego cyklu życia rośliny, począwszy od nasiona, przez kiełkowanie i wzrost, aż po kwitnienie i ponowne wydanie nasion.
Z czasem ogrodnik może stworzyć własny bank nasion. Każdego lata kolekcja może się powiększać o kolejne gatunki i odmiany. Część nasion można wykorzystać we własnym ogrodzie, część wymienić, a część zachować jako zapas.
Trzeba tylko pamiętać o podstawowych zasadach: zbierać materiał z mocnych i zdrowych roślin, poczekać na właściwy moment dojrzałości, wybierać suchą pogodę, dopasować technikę do gatunku, dokładnie wysuszyć nasiona, a następnie przechowywać je w opisanych papierowych opakowaniach w ciemnym i suchym miejscu.


