Od przeszło kilku tygodni mamy w Polsce prawdziwą, śnieżną zimę. Tym samym wszyscy odśnieżają drogi, chodniki czy swoje posesje i niejednokrotnie posypują je solą. Jak już wspominaliśmy jedna z zasad mówi, że należy stosować nieco więcej niż jedną szklankę soli na obsypanie podjazdu o długości 6 metrów lub 10 kwadratów chodnika.
Czym jest sól drogowa i jakie stwarza zagrożenie dla roślin?
Sól drogowa jest profesjonalnym preparatem do posypywania ulic i chodników. Jej głównym składnik to chlorek sodu (NaCl) – zawiera go aż 95 proc. Ma w sobie też domieszki piasku, żwiru i substancji przeciwzbrylających, np. żelazocyjanku potasowego. Sól drogowa obniża temperaturę zamarzania wody, co rozpuszcza śnieg i lód.
Chlorek sodu niestety nie ma dobrego wpływu na rośliny. Sól drogowa często prowadzi do tzw. suszy fizjologicznej. Uniemożliwia korzeniom pobieranie wody z ziemi. Początkowo prowadzi to do usychania liści, które z czasem obumierają, a potem niszczy całe rośliny.
Poza tym sól drogowa może doprowadzić do odparowywania wody z gleby. Ziemia staje się krucha, ale też twarda. Może tym samym uszkodzić delikatne korzenie roślin. Obniża też zdolność kiełkowania roślin – prowadzi do spadku zawartości chlorofilu, który jest niezbędny do ich wzrostu.
Jak ochronić rośliny przed solą drogową?
Sprawa jest prosta – należy całkowicie zrezygnować z soli drogowej. Jednak jeśli nie mamy takiej możliwości, należy zabezpieczyć rośliny.
Jeśli Twoje rośliny lub drzewa znajdują się w pobliżu drogi, to warto osłonić je specjalną matą lub folią. Ograniczy to wpływ soli na glebę i rośliny. Pomaga też intensywne podlewanie, jednak należy to robić z wyprzedzeniem – od wiosny do jesieni, do pojawienia się pierwszych mrozów. Sprawdza się to przy lekkich glebach. Niektórzy ogrodnicy stosują hydrożel, który zatrzymuje wodę w ziemi.












