W niedzielę, 12 kwietnia, na Węgrzech odbyły się wybory parlamentarne. Najwięcej głosów uzyskało opozycyjne ugrupowanie – TISZA. Partia Petera Magyara zdobyła większość konstytucyjną, uzyskując 141 mandatów w 199-osobowym parlamencie. Nowy rząd ma zostać zaprzysiężony 9 maja. Wygrana Tiszy oznacza koniec 16-letnich rządów Fideszu. Ugrupowanie Viktora Orbana startowało w wyborach w koalicji z KDNP. Koalicja zdobyła zaledwie 52 mandaty. Do parlamentu dostała się jeszcze skrajnie prawicowa partia Mi Hazank, której przypadło ostatnie sześć miejsc. 

Wiceprzewodniczący Fideszu rezygnuje z mandatu 

Po ogłoszeniu wyniku wyborów Lajos Kósa, wiceprzewodniczący Fideszu, poinformował, że nie zasiądzie w parlamencie. Zrezygnował z mandatu. „Jako wiceprzewodniczący Fideszu, czując ogólną odpowiedzialność za porażkę wyborczą, nie obejmę mandatu, który uzyskałem z listy krajowej Fideszu” – poinformował w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych, cytowanym przez portal Telex. Polityk zapewnił także, że nie będzie kandydował na żadne stanowisko wewnątrz partii podczas kongresu Fideszu poświęconego wyborom nowych władz. 

Zobacz wideo W USA chcą wyciągnąć Polskę, Włochy, Austrię i Węgry z UE

„Po 1994, 2002 i 2006 roku to czwarta porażka w wyborach parlamentarnych, jaką poniosłem z Fideszem. Z każdej z nich się podnosiliśmy, to jest demokracja. Czasem wygrywamy, a czasem zdobywamy doświadczenie” – zakończył. Jak podaje Telex, Kósa zasiadał w węgierskim parlamencie od 1990 roku. 

Viktor Orban nie zostanie posłem

Wcześniej o zrzeczeniu się mandatu poinformował Viktor Orban. – Ponieważ mandat, który zdobyłem jako główny kandydat na liście koalicji Fidesz-KDNP, jest w rzeczywistości mandatem parlamentarnym Fideszu, postanowiłem z niego zrezygnować – powiedział Orban. Dodał, że skupi się na reorganizacji swojego obozu, a grupą parlamentarną jego partii będzie kierować ustępujący szef kancelarii premiera Gergely Gulyas.

Orban podsumował krótko w nagraniu zakończone wcześniej w sobotę posiedzenie zarządu Fideszu, na którym ustalono m.in. „radykalną restrukturyzację” parlamentarnej reprezentacji tej partii. Powiedział też, że zarząd ugrupowania zarekomendował mu kontynuowanie roli przewodniczącego. – Jeśli kongres obdarzy mnie zaufaniem, jestem gotowy do podjęcia się tego zadania – zapewnił Orban. Na 28 kwietnia – jak po przegranych wyborach zapowiadał Orban – zaplanowano posiedzenie rady krajowej Fideszu. Kongres partii, pierwotnie planowany na jesień, został przesunięty na czerwiec. 

Również Zsolt Semjen, wicepremier i lider koalicjanta KDNP, zrezygnował z objęcia mandatu parlamentarnego. Zaproponował też rezygnację z funkcji przewodniczącego partii, jednak dymisja nie została zaakceptowana przez prezydium.

Share.
Exit mobile version