Rywale Benjamina Netanjahu ogłosili w niedzielę 26 kwietnia skonsolidowanie sił przed spodziewanymi w październiku wyborami parlamentarnymi. Lapid odniósł się przy tym do niedawnych wyborów na Węgrzech.

– Zwycięstwo opozycji przeczyło wszystkim sondażom i było większe, niż się spodziewano. Po 16 latach rządów Orbán przegrał, bo ludzie uwierzyli w możliwość zmiany. Zjednoczyli się wokół jednego kandydata, walczyli o swój kraj i wygrali – powiedział.

Zobacz wideo Bardzo Bliski Wschód. USA w krajach arabskich

Kim są Naftali Bennett i Jair Lapid?

Bennett – były komandos i milioner, który dorobił się w branży technologicznej – zajmuje w sondażach drugie miejsce za Netanjahu. Według jednego z badań z 23 kwietnia jego prawicowe ugrupowanie mogłoby zdobyć 21 mandatów w 120-miejscowym Knesecie, wobec 25 mandatów dla Likudu obecnego premiera.

Cały blok Netanjahu, złożony z ugrupowań prawicowych i religijnych, mógłby liczyć ok. 50 deputowanych, wobec co najmniej 60 mandatów potencjalnej koalicji Bennetta i Lapida, mimo że centrowa partia Lapida uzyskałaby tylko siedem miejsc, przy wsparciu mniejszych ugrupowań.

Lapid – były prezenter telewizyjny i pisarz – przedstawia się jako reprezentant świeckiej klasy średniej, która jest krytyczna wobec nierównego obciążenia podatkami i służbą wojskową w społeczeństwie izraelskim. – Aby wygrać wybory, izraelskie centrum musi stanąć za Naftalim Bennettem. To liberalny prawicowiec, uczciwy i przestrzegający prawa, będzie znakomitym premierem – zapewniał Lapid.

Problemy wizerunkowe Benjamina Netanjahu

Ultraortodoksyjni sojusznicy Netanjahu zabiegają o zwolnienie swoich społeczności ze służby wojskowej, a kwestia ta zyskała na znaczeniu w związku z przeciążeniem armii i najwyższymi od lat stratami poniesionymi na frontach.

Lapid i Bennett uczynili z tego jeden z głównych tematów kampanii. Zarzucają też Netanjahu, że nie potrafi przekuć sukcesów militarnych w realne korzyści strategiczne wobec Iranu oraz wspieranych przez niego ugrupowań w Libanie i Strefie Gazy – Hezbollahu i Hamasu.

Wizerunek Netanjahu w kwestiach bezpieczeństwa pogorszył się po ataku palestyńskiego Hamasu na Izrael 7 października 2023 roku, co doprowadziło do wojny, którą Izrael toczy w Strefie Gazy i walk na kilku frontach w regionie, w tym w Libanie.

Sytuacja na izraelskiej scenie politycznej

Obecną koalicję rządzącą w Izraelu tworzy prawicowy Likud Benjamina Netanjahu wraz z partiami reprezentującymi społeczność żydów ultraortodoksyjnych oraz ugrupowaniami skrajnej religijno-syjonistycznej prawicy.

Największą siłą w opozycji jest prawicowa partia Bennetta (Nowa Prawica), a obok niej działają ugrupowania centrowe i centroprawicowe, w tym partia Lapida, a także formacje centrolewicowe. Uzupełnieniem opozycji są partie arabskie, które odgrywają rolę potencjalnych partnerów koalicyjnych.

Sytuacja Palestyńczyków się nie zmieni

Ewentualna zmiana władzy nie będzie jednak oznaczała poprawy sytuacji Palestyńczyków. Bennett wcześniej przewodniczył syjonistycznej, skrajnie prawicowej partii Żydowski Dom. Jest przeciwnikiem istnienia państwa palestyńskiego, chce anektować palestyńskie ziemie, popierał całkowitą blokadę Strefy Gazy, a pytany o uwolnienie Palestyńczyków z więzień, mówił, że powinni być zabijani. – Zabiłem w życiu wielu Arabów, absolutnie nie mam z tym problemu – mówił w 2013 roku. Lapid natomiast swoje stanowisko na temat aneksji palestyńskich terenów zawarł w zasadzie: „jak najwięcej Żydów, na jak największym terenie z jak największą ochroną i jak najmniej Palestyńczyków”. Uważa też, że Izrael powinien być rozszerzony do granic zapisanych w Biblii.

Służby medyczne i policja Strefy Gazy szacują, że tylko od października, kiedy w życie teoretycznie weszło zawieszenie broni, w izraelskich atakach w Strefie Gazy zginęło co najmniej 800 osób. W tym samym czasie bojownicy Hamasu zabili czterech izraelskich żołnierzy. Analitycy uważają ponadto, że powołane pod egidą Rady Pokoju Donalda Trumpa nowe władzy Strefy Gazy zostały pozbawione sprawstwa, przebywają w Kairze i Izrael nie wpuszcza ich do Palestyny. 

W latach 2023-2025 Strefa Gazy była celem ofensywy izraelskiej armii, która – jak podkreśla ONZ – doprowadziła do katastrofy humanitarnej w regionie i zrównała z ziemią większą część enklawy. Szacuje się, że w wyniku działań izraelskich wojsk w Strefie Gazy zginęło w tym okresie co najmniej 72 tys. ludzi. Ofensywa była odwetem za atak Hamasu na Izrael z początku października 2023 r. i śmierć 1200 osób. 

Share.
Exit mobile version