Przed godziną 22 zbiórka influencera Patryka „Łatwoganga” Garkowskiego na fundację Cancer Fighters przekroczyła kwotę 250 mln zł. To wtedy organizator powiedział, że przez cały czas trwania akcji zastanawiał się nad tym, jak wydłużyć działanie, by móc jak najbardziej pomóc chorującym na nowotwory dzieciom. – Może wpiszmy do kalendarza, że 26 kwietnia będzie narodowy dzień walki z rakiem u dzieci? Świętujmy to co roku – zaproponował. – Pamiętajmy o dzieciakach. Jeśli będzie taka chęć… Wydawało mi się, że to najlepszy pomysł, jaki może być. To byłoby piękne – dodał.
– Nie czuję się, że jestem ważny w tym wszystkim. Zacząłem, ale to nie ma znaczenia, bo to ludzie zrobili. Nie szukajmy jednostki, która coś zrobiła, bo naprawdę nie jestem to ja – mówił mediom Łatwogang po zakończeniu streamu na YouTubie.
Fundacja Cancer Fighters po godzinie 21 podziękowała wszystkim, którzy brali udział w zbiórce. „To ogromne zaufanie, które ludzie przekazali tej akcji, Fundacji Cancer Fighters i wszystkim osobom zaangażowanym w jej realizację. Dlatego chcemy jasno powiedzieć – ta kwota to nie tylko wielka szansa na pomoc, ale też ogromna odpowiedzialność” – czytamy w mediach społecznościowych.
„Musimy pokazać, jak będziemy pomagać i komu będziemy pomagać. Dlatego nasz plan działania opieramy na trzech fundamentach: pilnej pomocy dla podopiecznych, wsparciu systemowym dla klinik oraz pełnej transparentności” – przekazała fundacja. Już w poniedziałek ma się rozpocząć analiza i zamykanie najpilniejszych zbiórek podopiecznych, którzy już teraz potrzebują środków na leczenie, rehabilitację i codziennie funkcjonowanie. Wspierane będą też osoby, które po chorobie potrzebują protez i rozwiązań pozwalających na powrót do normalnego życia.
„Prowadzimy już rozmowy z klinikami w całej Polsce, aby wspólnie określić, gdzie nasza pomoc może przynieść największy efekt – od doposażenia oddziałów po większe projekty systemowe. Najważniejsze jest jednak to, że wszystkie działania będą prowadzone w sposób jawny i uporządkowany. W ciągu najbliższych dni uruchomimy specjalny serwis internetowy, w którym krok po kroku będziemy pokazywać, co zostało zrobione, gdzie trafiły środki i jaki był efekt tej pomocy. Chcemy, aby każdy mógł zobaczyć, jak ta pomoc działa w praktyce” – zadeklarowano. Fundacja chce też powołać radę z udziałem ekspertów, którzy wesprą organizację w podejmowaniu najważniejszych decyzji i dystrybucji środków.
„Ta akcja otworzyła zupełnie nową skalę działania. Dzięki niej możemy pomagać szerzej niż kiedykolwiek wcześniej – nie tylko naszym podopiecznym, ale także kolejnym pacjentom i placówkom w całej Polsce. Dlatego mówimy jasno: będziemy pomagać, ale będziemy też pokazywać, jak pomagamy. To jest nasze zobowiązanie wobec wszystkich, którzy nam zaufali. To nie koniec. To początek. Działamy dalej” – podsumowano.
W niedzielę wieczorem wysokość zbiórki niemal zrównała się z tegorocznym wynikiem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która podczas 34. Finału zebrała łącznie 263 477 929,83 zł.
Artykuł jest aktualizowany.


