16 kwietnia opisaliśmy sytuację finansową Prawa i Sprawiedliwości, w tym apel Jarosława Kaczyńskiego o wsparcie ze strony sympatyków oraz kulisy problemów z subwencją dla partii. W tekście pojawił się także wątek transmisji konferencji i sposobu jej prezentacji w mediach, co wywołało liczne reakcje czytelników. Właśnie w tym kontekście zapytaliśmy o przyszłość polityczną ugrupowania. Poprosiliśmy o ocenę, jakie szanse ma PiS na powrót do władzy po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.
Sondę, której wyniki opisujemy, znajdziesz w artykule: Kaczyński apelował o wpłaty na PiS. TV Republika wykorzystała okazję.
Sonda o powrót PiS do władzy. Ponad połowa głosów padła na jeden wariant
Najczęściej wybieraną opcją było „zdecydowanie nie”, które uzyskało 56,24 proc. wszystkich głosów, czyli 568 wskazań. Druga w kolejności była opcja „raczej nie” z wynikiem 23,37 proc., co przełożyło się na 236 głosów.
Pozostałe warianty zebrały znacznie mniej wskazań. „Raczej tak” wskazało 9,11 proc. uczestników, a „zdecydowanie tak” 8,51 proc. Obie odpowiedzi pozytywne razem nie przekroczyły jednej piątej wszystkich głosów oddanych w sondzie. Najrzadziej zaznaczano brak zdania, który uzyskał 2,77 proc. Łącznie w sondzie oddano 1010 głosów, a wyniki zostały przez nas zebrane 23 kwietnia 2026 roku.
Problemy PiS to nie tylko finanse. W tle pojawiają się napięcia i walka o wyborców na prawicy
W ostatnich dniach uwagę przyciąga nie tylko kwestia finansów, ale także napięcia wokół stowarzyszenia „Rozwój Plus” oraz rywalizacja o wyborców po prawej stronie sceny politycznej. Do inicjatywy Mateusza Morawieckiego dołączyło około 40 parlamentarzystów, a jednocześnie pojawiły się ostrzeżenia dotyczące udziału jej członków w przyszłych listach wyborczych. W ostatnim badaniu CBOS, przeprowadzonym w kwietniu 2026 roku, PiS notuje 18 proc., Koalicja Obywatelska 32 proc., Konfederacja 13 proc., a ugrupowanie Grzegorza Brauna 8,7 proc.
W debacie pojawia się też wątek możliwych scenariuszy politycznych, w tym rozważań o przyspieszonych wyborach. Z jednej strony obecna sytuacja na prawicy bywa wskazywana jako potencjalnie sprzyjająca dla rządu, z drugiej podkreśla się ryzyka takiego ruchu, związane m.in. z niepewnością co do wyniku i układu mandatów. W rozmowie z Gazeta.pl politolog dr Maciej Onasz z Uniwersytetu Łódzkiego zwrócił uwagę zarówno na wewnętrzne napięcia w PiS, jak i na znaczenie konkurencji o wyborców po prawej stronie sceny politycznej.


