-
W Wiśle na wysokości Warszawy odnotowano rekordowo niski stan wody.
-
IMGW poinformował, że na stacji Warszawa-Bulwary nowy odczyt poziomu Wisły to 102 centymetry, co oznacza pobicie wcześniejszego rekordu z września 2025 r.
-
Ekolodzy zwracają uwagę na kryzys wodny na Wiśle, powiązany z suszą hydrologiczną, erozją dna rzeki oraz działalnością piaskarni.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
„Dziś na stacji Warszawa-Bulwary na Wiśle, notujemy rekordowo niski stan wody (102 cm)” – przekazali w piątek specjaliści z IMGW. Tym samym pobity został dotychczasowy rekord z września 2025 r., który wynosił 104 cm.
Warszawa. Nowy rekordowo niski stan wody na Wiśle
Przypomnijmy, że w zeszłym roku stany wody na Wiśle w Warszawie były tak niskie, że IMGW zdecydowała się obniżyć tzw. punkt zero dla stacji Warszawa-Bulwary. Zmniejszono go aż o 100 centymetrów. Dlatego w 2025 r. rekordowo niski odczyt wynosił 4 cm, a teraz nowy rekord to 102 cm.
Obawy, że w tym tygodniu może paść rekord niskiego stanu wody w Wiśle na wysokości Warszawy pojawiły się już kilka dni temu. Synoptycy spodziewali się, że pomiary wykażą w piątek ok. 105 cm. Prognozy były jednak zbyt optymistyczne. Rzeczywiste pomiary pokazały aż 3 cm mniej.
Jak zauważa IMGW, bardzo niskie stany wody i przepływy notowane są też na sąsiadujących stacjach: Modlin i Warszawa-Nadwilanówka.
Ekolodzy alarmują: na Wiśle obserwujemy kryzys wodny. Po rekordzie niskiego stanu Wisły w Warszawie we wrześniu 2025 r. aż 28 organizacji wystosowało apel do prezydenta Rafała Trzaskowskiego, aby ograniczyć inwestycje ingerujące w przepływ wody w rzece, takie jak np. budowa progu piętrzącego przy Elektrociepłowni Siekierki.
Przyczyną rekordowo niskich stanów wody w warszawskiej Wiśle jest nie tylko susza hydrologiczna, ale także erozja dna rzeki – oceniają ekolodzy i aktywiści. Komercyjne piaskarnie pobierają więcej piasku z Wisły niż jest w stanie nanieść rzeka. To prowadzi do obniżenia dna i ekstremalnie niskiego stanu wody.


