-
Fala upałów ujawnia słabość infrastruktury kolejowej w Europie, która nie jest przystosowana do tak wysokich temperatur wywołanych zmianą klimatu.
-
Wysokie temperatury powodują deformowanie się torów i linii trakcyjnych, skutkując ograniczaniem lub odwoływaniem połączeń kolejowych m.in. we Francji i Belgii.
-
Proponowane środki zaradcze obejmują lepszy monitoring temperatury torów, malowanie szyn na biało oraz montaż sztywnych linii zasilania.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Główne problemy na liniach kolejowych, gdzie inwestycje w utrzymanie często pozostawały w tyle, to rozciągające się i opadające linie trakcyjne, rozchodzące się szyny – nawet jeśli poszerzą się o milimetry pod wpływem słońca – oraz przeciążone systemy klimatyzacji.
Upały w Europie. Temperatura grozi zatrzymaniem pociągów
Pomijając nowsze linie dużych prędkości, znaczna część sieci i taboru we Francji i Belgii, gdzie kursy odwoływane są najczęściej, pochodzi sprzed kilku dekad. Klimatyzacja w wagonach automatycznie się wyłącza, gdy temperatura jest za wysoka. To skłania operatorów do prewencyjnego odwoływania połączeń na najbardziej narażonych trasach.
Belgijski narodowy operator SNCB wycofał z ruchu w godzinach szczytu pociągi bez klimatyzacji, natomiast francuski SNCF wycofał 10 proc. połączeń w regionie paryskim, by uniknąć przegrzania torów, które mogą ulec trwałemu odkształceniu.
Deformacja szyn to niejedyne ryzyko. Gdy jest za ciepło, metal w sieciach trakcyjnych rozszerza się, powodując ich opadanie. Przejeżdżające pociągi mogą więc zaczepić się o linie. To właśnie taki przerwany przewód zasilający prawdopodobnie doprowadził do masowej awarii pociągów towarowych na stacji Paris Gare de l’Est 18 czerwca – powiedziała Severine Lepere, dyrektorka regionalna SNCF dla regionu paryskiego.
Obecna fala upałów jest wyjątkowa, ponieważ ekstremalne temperatury utrzymują się przez kilka dni bez znaczącego ochłodzenia nocą – przewiduje się jeszcze kilka dni z temperaturami co najmniej 40°C. A temperatura torów może wzrosnąć jeszcze bardziej, dochodząc do 60°C, powodując niebezpieczne rozciąganie i rozszerzanie się metalu, podobnie jak w przypadku linii trakcyjnych.
– Przemieszczenia torów i rozsuwanie przewodów to rzeczy, których inżynierowie naprawdę się obawiają – mówi John Lawrence, przewodniczący Railway Technical Network w brytyjskiej Institution of Engineering and Technology. – To niesie ryzyko wykolejenia, a przewody trakcyjne mogą opaść i zaczepić się o pantografy, zatrzymując ruch pociągów lub wymuszając długotrwałe objazdy. Urządzenia sterowania ruchem kolejowym również mogą zawodzić w ekstremalnych temperaturach.
Indie czy Afryka słyną z upałów, a mimo tego pociągi tam kursują. Dlaczego? Główna różnica to prędkość. W Europie mamy coraz więcej kolei dużych prędkości, takich jak francuskie TGV osiągające do 320 km/h. – Wysokie prędkości, jakie mamy w Europie, wymagają ekstremalnie niezawodnych torów i lepszej jakości sieci – nie można pozwolić sobie na najmniejsze odchylenia – wyjaśnia Pierre Plaindoux, ekspert kolejowy z firmy doradczej MC2I.
W USA i Kanadzie, gdzie ruch pasażerski jest znacznie mniejszy, linii trakcyjnych prawie się nie stosuje. – Zdecydowana większość taboru na głównych liniach to pociągi z silnikami Diesla – zaznacza Plaindoux.
Co Europa może zrobić, aby pociągi nie stanęły w upale?
Lepszy monitoring temperatury torów mógłby pozwolić operatorom na wprowadzanie ograniczeń prędkości zamiast prewencyjnego odwoływania kursów. Plaindoux zauważył, że w państwach z tańszą siłą roboczą inspektorzy sprawdzają sieć na miejscu – we Francji planuje się raczej montaż większej liczby czujników.
Inną opcją jest malowanie torów na biało, by odbijały promienie słoneczne, zamiast je pochłaniać – praktyka ta staje się coraz popularniejsza m.in. w Wielkiej Brytanii i we Włoszech. – Farba odblaskowa może obniżyć temperaturę szyn o 5-10 stopni Celsjusza – mówi Antonios Kanellopoulos, profesor nadzwyczajny innowacyjnych materiałów budowlanych i dyrektor Centre for Engineering Research Uniwersytetu Hertfordshire w Anglii.
Kolejne rozwiązanie to montaż sztywnych linii zasilania, które nie byłyby narażone na opadanie podczas upału jak klasyczne sieci przewodowe. – We Francji zainstalowano je na kilkudziesięciu kilometrach najbardziej obciążonych linii i będą montowane kolejne, ale nie na dużych odległościach – to byłoby zbyt kosztowne – mówi Plaindoux.












