– Nigdy tak bardzo nie baliśmy się o życie Narges; może nas opuścić w każdej chwili – oświadczyła Chirinne Ardakani na konferencji prasowej zorganizowanej przez komitet wsparcia w Paryżu. – Nie walczymy tylko o jej wolność; walczymy o to, by jej serce biło – dodała.
– Kiedy dziś mówi się, że znajduje się ona między życiem a śmiercią, po raz pierwszy pojawia się informacja o ryzyku śmierci. Dzisiaj istnieje zagrożenie śmierci, trzeba działać, zanim będzie za późno – podkreślił Jonathan Dagher, dyrektor ds. Bliskiego Wschodu w organizacji pozarządowej Reporterzy bez Granic (RSF).
Narges Mohammadi walczy o życie
Działaczka na rzecz praw człowieka i laureatka Pokojowej Nagrody Nobla odsiaduje karę pozbawienia wolności w rodzinnym mieście Zandżan. W piątek fundacja założona przez Narges Mohammadi poinformowała, że 54-letnia noblistka została w trybie nagłym przewieziona z więzienia do szpitala po tym, jak jej stan zdrowia uległ „katastrofalnemu pogorszeniu”. Po hospitalizacji jej stan się nie poprawił i w sobotę Norweski Komitet Noblowski wezwał irańskie władze do natychmiastowego zapewnienia Mohammadi specjalistycznej opieki medycznej.
Według prawników noblistki pod koniec marca Narges Mohammadi przeszła zawał serca. Pełnomocnicy kobiety zarzucili służbie więziennej skrajne lekceważenie potrzeb poważnie chorej osoby i nonszalancję. Podkreślili, że została przeniesiona do szpitala „po 140 dniach systematycznych zaniedbań medycznych”. Na przełomie stycznia i lutego Mohammadi rozpoczęła strajk głodowy w proteście przeciwko bezprawnemu uwięzieniu i trudnym warunkom przetrzymywania.
– Sekretarz Generalny [António Guterres] wyraża zaniepokojenie stanem zdrowia pani Mohammadi i apeluje do władz Iranu o zapewnienie jej co najmniej pilnej opieki medycznej, zgodnie z jej stanem zdrowia – przekazał w poniedziałek rzecznik ONZ Stéphane Dujarric.
Walka Narges Mohammadi z reżimem
Narges Mohammadi pierwszy raz trafiła do aresztu w 1998 r. w związku z krytyką irańskich władz. Od tego momentu była wielokrotnie aresztowana i skazywana. Ostatni wyrok zapadł w lutym tego roku. Noblistkę uznano za winną m.in. „zmowy” i „działalności propagandowej”, za co skazano ją na sześć lat więzienia.
W uzasadnieniu decyzji o przyznaniu nagrody w 2023 r. Norweski Komitet Noblowski napisał, że Mohammadi otrzymała ją m.in. za „walkę przeciw opresji kobiet w Iranie oraz propagowanie praw człowieka i wolności jednostki”. Aktywistka przekazała wówczas, że „nigdy nie przestanie dążyć do urzeczywistnienia demokracji, wolności i równości”.
Redagowała Kamila Cieślik











