-
Niemcy wezmą udział w tegorocznych ćwiczeniach nuklearnych organizowanych przez Francję.
-
Francja w marcu zaproponowała państwom europejskim, w tym Polsce, włączenie do swojego programu odstraszania nuklearnego.
-
Friedrich Merz zadeklarował, że Niemcy chcą utrzymać ścisłą współpracę z Francją niezależnie od wyniku przyszłorocznych wyborów prezydenckich.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Francja w marcu zapowiedziała powiększenie arsenału jądrowego i zaoferowała włączenie części państw europejskich, w tym Polski, do systemu odstraszania nuklearnego.
Propozycję skomentował w piątek w niemieckim Noervenich kanclerz Niemiec Friedrich Merz, biorąc wraz z Emmanuelem Macronem udział we francusko-niemieckiej radzie bezpieczeństwa. Merz potwierdził, że Niemcy wezmą udział w tegorocznych ćwiczeniach nuklearnych Francji.
– Niemieckie siły konwencjonalne wezmą w tym roku udział w ćwiczeniach nuklearnych francuskiej armii – przekazał kanclerz Niemiec.
Nowa doktryna odstraszania jądrowego dla Europy
Merz stwierdził ponadto, że Francja i Niemcy mogą wspólnie opracować nową doktrynę komplementarną do natowskiej. Przedsięwzięcie ma pogłębić współpracę obu państw po tym, jak te wycofały się ze wspólnego skonstruowania myśliwca.
– Poważnie analizujemy program odstraszania nuklearnego zaoferowany przez Francję. Finalnie może ona doprowadzić do powstania nowej doktryny, ale na razie jest za wcześnie by to stwierdzić – powiedział Friedrich Merz cytowany przez agencję Reutera.
Wspólne francusko-niemieckie manewry odbędą się jesienią. Kanclerz Merz poinformował, że skala i forma partycypacji Bundeswehry zostanie dookreślona w przyszłości.
Jak podaje France24, Francja cztery razy do roku przeprowadza ćwiczenia „Poker”. – symulację operacji powietrznodesantowej, która zakłada scenariusz ataku nuklearnego. W grudniu udział w manewrach „Poker” wzięli Brytyjczycy.
Koniec prezydentury Macrona: Merz: Dłoń Niemiec pozostaje wyciągnięta
Przywódca Niemiec zabrał także głos w sprawie przyszłorocznych wyborów we Francji. Skończy się wówczas ostatnia kadencja Emmanuela Macrona i Republika będzie musiała wybrać nowego przywódcę.
– Będziemy nadal robić wszystko, co w naszej mocy, aby współpraca z naszymi francuskimi sąsiadami pozostała jak najściślejsza, najgłębsza i oparta na jak największym zaufaniu – powiedział w piątek Friedrich Merz.
– Dłoń Niemiec pozostaje wyciągnięta, niezależnie od tego, kogo wskażą wyborcy – zadeklarował kanclerz Niemiec.
Głos w sprawie przyszłorocznych wyborów zabrał także Emmanuel Macron. – Strzeżcie się sondaży – odpowiedział prezydent Francji pytany o badania wskazujące na zwycięstwo Marine Le Pen i Zgromadzenia Narodowego.
– Zaufajcie Francuzom, nie przewidujcie dla nich zawsze najgorszego. Pozwólcie im chcieć najlepszego – powiedział Macron podczas wizyty w Niemczech.
Źródło: Reuters, AFP, France24
-
Friedrich Merz oburzony ruchem administracji Trumpa. Padły mocne słowa
-
Manewry wojskowe koalicji chętnych w Polsce. Niemiecki rząd ogłasza













