W poniedziałek przed godz. 16 rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr A. Skiba potwierdził w rozmowie z dziennikarzami, że przesłuchanie dr. Emila Jędrzejewskiego trwa. – Odbywa się ono w dobrej atmosferze. Jest nagrywane, przesłuchanie odbywa się w obecności pełnomocnika świadka – mówił Piotr A. Skiba.
– Jeśli chodzi o warunki, były pytania, czy [przesłuchanie odbywa się – red.] w odpowiednim pomieszczeniu. Informuję, że odbywa się w pomieszczeniu klimatyzowanym, są zarządzane przerwy. Informuję również, że zgodnie z wolą i pełnomocnika, i świadka jest dążenie do tego, by to przesłuchanie nie było przerywane i by nie był wyznaczany kolejny termin – zaznaczył rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Jak dodał, „przesłuchanie będzie trwało jeszcze kilka godzin”. – Jak na razie usłyszałem, że przesłuchanie jest bardzo produktywne i na tym etapie to wszystko, co mamy do zakomunikowania – dodał prokurator.
Afera w Szpitalu Południowym. Przesłuchanie dr. Emila Jędrzejewskiego
Były ordynator chirurgii z warszawskiego Szpitala Południowego Emil Jędrzejewski stawił się w poniedziałek wraz z pełnomocnikiem na przesłuchanie w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. To już drugie przesłuchanie lekarza w śledztwie dotyczącym tej placówki. Na poniedziałkowym przesłuchaniu Jędrzejewskiego reprezentuje radca prawny Tomasz Jendrasiak.
Były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym Emil Jędrzejewski był już przesłuchiwany w warszawskiej prokuraturze okręgowej w środę po informacjach, które we wtorek wieczorem przedstawił w wywiadzie w Kanale Zero. Stwierdził tam m.in., że na oddziale ratunkowym Szpitala Południowego procedury medyczne były wykonywane wadliwie. Jędrzjewski mówił też, że w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów.
Dr Emil Jędrzejewski w trakcie poprzedniego przesłuchania nie chciał odpowiadać na pytania bez udziału pełnomocnika. Przekazał wówczas prokuratorom notatkę zawierającą nazwiska dwóch pokrzywdzonych osób. Rzecznik prokuratury informował wtedy, że w jednej z tych spraw już toczy się postępowanie. W
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że w żadnej ze spraw nie przewija się nazwisko byłego koordynatora SOR-u Dawida Kacprzyka.
Śledztwa ws. Szpitala Południowego
W sprawie Szpitala Południowego prowadzone są dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR-u.
Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej. Trwają kontrole w szpitalach prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także PIP. Ministerstwo Zdrowia zleciło wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR-ach Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.
Ma to związek z publikacją portalu zero.pl z 15 czerwca, z której wynika, że Dawid Kacprzyk jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, zarobił w ubiegłym roku w placówkach medycznych 1,6 mln zł. Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki.
Źródło: PAP


