-
Prezydent zawetował nowelizację ustawy „lex Kamilek”, która miała uprościć procedury związane z uzyskiwaniem zaświadczeń o niekaralności dla osób mających kontakt z dziećmi.
-
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek krytykuje decyzję prezydenta, podkreślając, że utrudnia to obywatelom i zapowiada dalsze próby wypracowania kompromisu.
-
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak oraz inne środowiska wyrażają zastrzeżenia wobec proponowanych zmian, obawiając się obniżenia standardów ochrony dzieci.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent Karol Nawrocki zawetował w piątek nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich oraz niektórych innych ustaw.
Nowela przewidywała m.in., że szkoły nie będą wymagały od rodziców i opiekunów zaświadczenia o niekaralności, a jedynie oświadczenia składane pod rygorem odpowiedzialności karnej. Ponadto miała znieść obowiązek podwójnego sprawdzania danej osoby, np. szkoła nie musiałaby weryfikować trenera, który już wcześniej został sprawdzony w rejestrach karnych przez klub sportowy czy firmę, w której pracuje.
Weto prezydenta. Minister sprawiedliwości „wita z ubolewaniem”
– Nowelizacja, która została zawetowana przez prezydenta miała ułatwić życie, ale jednocześnie chronić dzieci – oświadczył w piątek w rozmowie z dziennikarzami minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
– Będą teraz nadal kuriozalne sytuacje, że ktoś, kto jest funkcjonariuszem, żołnierzem, policjantem będzie musiał stać w długich kolejkach, żeby dostać zaświadczenie z rejestru karnego, że jest osobą niekaraną. Będzie chciał jechać na wycieczkę z klasą swojego dziecka i znowu będzie musiał ustawiać się w kolejce i płacić. Chcieliśmy też pewne grupy, które muszą odbywać chociażby praktyki w szkołach, grupę młodych ludzi, zwolnić z opłaty. To się niestety nie udało – powiedział minister Żurek.
Szef resortu sprawiedliwości podkreślił, że celem nowelizacji ułatwienie życia Polakom. – Były kolejki w sądach, widzieliśmy ludzi, którzy chcieli uzyskać to zaświadczenie. Ta ustawa miała to zracjonalizować – mówił.
– Z ubolewaniem witam kolejne weto prezydenta i obawiam się, że to będzie taki styl pracy prezydenta. Każda ustawa, która ma ułatwić coś obywatelom będzie wetowana – ocenił.
Dziennikarze przypomnieli, że nie tylko prezydent, ale też Monika Horna-Cieślak ma zastrzeżenia do nowelizacji. – Ja znam stanowisko pani Rzecznik Praw Dziecka, ale go nie podzielam – odparł.
– Zaraz po powrocie do swojego gabinetu zarządzę spotkanie, żebyśmy porozmawiali z RPD oraz prezydentem, czy przedstawicielami kancelarii i być może spróbowali znaleźć jakiś kompromis – zapowiedział.
Nowelizacja ustawy „lex Kamilek”. Stanowisko RPD
Ustawa wzbudzała wątpliwości na etapie prac parlamentarnych, w Sejmie i w Senacie. Mimo tego, 7 sierpnia 2025 r. Senat przyjął ustawę bez poprawek. Za wnioskiem o jej przyjęcie głosowało 54 senatorów, przeciw głosowało 34 senatorów, 4 senatorów wstrzymało się od głosu, a 8 senatorów nie brało udziału w głosowaniu.
– Osoby skazane za przestępstwa seksualne bądź za np. zabójstwo, handel ludźmi będą mogły w praktyce uzyskiwać kontakt z dziećmi, np. podczas zajęć w przedszkolach czy szkołach, gdzie będą gośćmi – stwierdziła Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak.
Regulacje zakładają, że nie zostaną one sprawdzone, ponieważ odpowiedzialność za bezpieczeństwo dziecka przerzucana jest na kadrę pedagogiczną, której zadaniem będzie nadzór nad zaproszoną osobą.
W ocenie RPD, oznaczało to nie tylko obniżenie standardu ochrony dzieci, ale także nakładało na kadrę dydaktyczną dodatkowe obowiązki.
Horna-Cieślak zwróciła także uwagę, że mimo opinii Konfederacji Rektorów Akademickich Szkół Polskich z 14 lipca br., która opowiedziała się za przedkładaniem zaświadczeń z KRK o niekaralności przez pracowników uczelni wyższych, nowelizacja wprowadza składanie przez nich tylko oświadczeń pod groźbą odpowiedzialności karnej.
Podobna sytuacja – dodała – jest w przypadku osób prowadzących praktyki zawodowe i absolwenckie. Horna-Cieślak wskazała, że będą one sprawdzane wyłącznie w Rejestrze Sprawców Seksualnych, ale już nie KRK.
Negatywne stanowisko na temat rozwiązań zaproponowanych w ustawie z 5 sierpnia 2025 r. miała również Państwowa Komisja do spraw Przeciwdziałania Wykorzystaniu Seksualnemu Małoletnich Poniżej lat 15, Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, a także m.in. Fundacja To ja – Dziecko im. Kamilka Mrozka. Dezaprobatę dla wprowadzonych zmian prawnych wyraziło także środowisko młodzieżowe, tj. Rada Młodzieżowa przy Parlamentarnym Zespole ds. Młodzieży.