
Planowane na 2028 rok uruchomienie systemu ETS2 dla budynków i transportu oznacza istotną zmianę w kosztach energii dla gospodarstw domowych w całej Unii Europejskiej. Nowy mechanizm obejmie około 100 mln domów i mieszkań, jednak jego skutki nie będą rozłożone równomiernie. Z analiz Bertelsmann Institute wynika, że to Europa Środkowo-Wschodnia – w tym Polska – odczuje je najmocniej.
Nowa opłata
ETS2 zakłada objęcie emisji CO₂ pochodzących z ogrzewania budynków oraz transportu drogowego dodatkowymi opłatami. W krajach, które wcześniej zainwestowały w niskoemisyjne źródła ciepła, wzrost kosztów może być ograniczony, a w niektórych przypadkach nawet niezauważalny. Przykładem są państwa skandynawskie, gdzie transformacja energetyczna postępuje od lat.
Inaczej wygląda sytuacja w Polsce oraz innych krajach regionu. Według badania, przy cenie 60 euro za tonę CO₂ przeciętne gospodarstwo domowe może ponosić dodatkowe koszty ogrzewania rzędu 100–400 euro rocznie. To już odczuwalna podwyżka, szczególnie dla rodzin o niższych dochodach. Jednak prawdziwa skala obciążeń ujawnia się przy wyższych stawkach.
Przy cenie 180 euro za tonę CO₂ średni roczny wzrost kosztów ogrzewania w Polsce oszacowano na ponad 1000 euro na gospodarstwo. W najbardziej niekorzystnych scenariuszach – zwłaszcza w centralnej części kraju – dodatkowe wydatki mogą sięgnąć nawet 1600 euro rocznie, czyli około 6700 zł. To poziom, który dla wielu rodzin oznacza poważne obciążenie domowego budżetu.
Kto ucierpi najbardziej?
Raport zwraca uwagę, że najbardziej narażone są gospodarstwa o najniższych dochodach. W grupie 10 proc. domów, które w relacji do swoich przychodów poniosą najwyższe koszty ETS2, dochody sięgają zaledwie połowy średniej krajowej. Często są to osoby mieszkające w domach jednorodzinnych, w tym emeryci oraz gospodarstwa, w których znaczną część domowników stanowią kobiety.
Eksperci podkreślają, że wprowadzeniu ETS2 muszą towarzyszyć skuteczne mechanizmy osłonowe. Wpływy z opłat za emisje mogą wystarczyć na sfinansowanie rekompensat, pod warunkiem że państwa członkowskie przeznaczą je bezpośrednio na wsparcie najbardziej dotkniętych grup. Równolegle konieczne będzie publiczne wsparcie inwestycji w bardziej ekologiczne systemy ogrzewania, aby ograniczyć długofalowe skutki nowych opłat.











