-
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawy obniżające ceny paliw podczas lotu do Dallas, co zostało potwierdzone przez rzecznika prasowego prezydenta Rafała Leśkiewicza.
-
Politycy koalicji rządzącej pochwalili podpisanie ustaw, podkreślając znaczenie ochrony budżetów polskich rodzin i konieczność współpracy ponad politycznymi podziałami.
-
Politycy PiS poparli obniżkę cen paliw, ale jednocześnie ostro krytykowali rząd oraz działania Orlenu i zarzucili rządzącym hipokryzję.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Doszliśmy do tego, że prezydent chwali się, iż podpisał ustawę. Jak tak dalej pójdzie, to może coś jeszcze podpisze, bo na zdjęciu był okrutnie zadowolony. Pan się nie hamuje Panie Prezydencie! Rodości nigdy zbyt wiele” – napisał w mediach społecznościowych minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, komentując decyzję prezydenta.
Podpisanie ustaw skomentował również minister energii Miłosz Motyka. „Ustawy obniżające ceny paliw podpisane. Wprowadzamy największy w Europie mechanizm ochronny przed globalnym kryzysem cen paliw, chronimy budżety polskich rodzin” – stwierdził za pośrednictwem portalu X.
Do sprawy odniósł się również poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Kropiwnicki. „Może w końcu Nawrocki zrozumiał, że urząd prezydenta to ważny element państwa, a nie miejsce na tanie ustawki. Podpisał ważne ustawy obniżające ceny paliw, oby stało się to normalne, że współpraca jest ważniejsza od walki na szczytach władzy” – napisał.
PiS uderza w premiera. „Naciągacze i kieszonkowcy”
Decyzję o podpisaniu ustaw obniżających ceny paliw w Polsce pochwalili również politycy związani z Prawem i Sprawiedliwością, którzy jednak nie szczędzili krytyki wobec rządu. „Po pierwsze – ta ustawa powinna być obowiązującym prawem już od 9 marca, czyli wtedy, gdy zgłosił ją prof. Czarnek. Po drugie – Polską rządzi banda hipokrytów, która wszędzie szuka paliwa do politycznej awantury” – napisał poseł PiS Mariusz Błaszczak.
Zaznaczył również, że „prezydent Karol Nawrocki pokrzyżował plany” koalicji rządzącej. „Prorządowe media przez cały dzień atakowały posłów, sugerując, że prezydent powinien zrezygnować z wyjazdu do USA, aby podpisać ustawę” – napisał udostępniając post informujący o podpisaniu przez prezydenta ustawy na pokładzie samolotu do Stanów Zjednoczonych.
Znacznie bardziej krytycznie do rządu odniósł się rzecznik prasowy PiS Rafał Bochenek. „Szczyt bezczelności Tuska! Uchwaliliśmy dzisiaj ustawy, które mają obniżyć ceny paliw na stacjach i dokładnie dzisiaj Orlen (obsadzony nominatami Tuska) podniósł hurtową cenę paliwa o 121 zł/m3! Coś niebywałego!” – napisał w mediach społecznościowych.
„Rząd Tuska i jego ludzie w spółkach zachowują się jak klasyczni naciągacze i kieszonkowcy. Byleby oskubać obywateli” – dodał.
Obniżka cen paliw. Prezydent podpisał ustawy
„Prezydent RP Karol Nawrocki podczas lotu do Dallas podpisał ustawy obniżające ceny paliw. Sky is not the limit” – przekazał w piątek wieczorem rzecznik prasowy prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Wcześniej tego samego dnia ustawy zostały przyjęte przez Senet bez poprawek. Przygotowane przez rząd rozwiązania zakładają obniżenie stawki VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc. oraz obniżenie akcyzy do minimum unijnego – o 29 groszy na litrze benzyny i 28 groszy na oleju napędowym.
W życie ma wejść także maksymalna cena paliw, która będzie ustalana według określonej formuły obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz VAT.
Minister finansów Andrzej Domański przekazał, że obniżenie akcyzy będzie kosztować państwo 700 mln zł miesięcznie, a VAT – 900 mln miesięcznie.
-
„Proszę opuścić salę”. Emocje w Sejmie, marszałek wyprosił ministra
-
Zaufany człowiek Miszalskiego z lukratywnymi umowami. Doradza prezydentowi













