Do incydentu doszło w sobotę nad miastem Vestmannaeyjar. Pilot samolotu pasażerskiego linii lotniczych Icelandair, który leciał z Frankfurtu, obniżył wysokość lotu i przeleciał bardzo nisko nad swoimi rodzinnymi stronami – podaje islandzki nadawca Ruv. Zdarzenie wywołało niepokój wśród mieszkańców; słychać było hałas, a budynki zadrżały.
Linia lotnicza poinformowała, że manewr został wykonany bez jej wiedzy i zgody. „Nie było na to żadnego pozwolenia z naszej strony i odbyło się to całkowicie bez naszej wiedzy” – powiedziała Linda Gunnarsdóttir, dyrektor operacji lotniczych w Icelandair.
Ostatni lot pilota
Operator przekazał, że był to ostatni lot pilota przed przejściem na emeryturę. Icelandair bada, na jakiej wysokości przebiegał lot i czy doszło do naruszenia przepisów o minimalnej dopuszczalnej wysokości nad zabudową.
„Badamy tę sprawę. To sytuacja, którą traktujemy bardzo poważnie” – podkreśliła Gunnarsdóttir i dodała, że według wstępnych ocen nie było zagrożenia dla bezpieczeństwa, ale sytuacja wykroczyła poza normy
Incydent został zgłoszony na policję oraz do lokalnego urzędu transportu. Linia lotnicza przeprosiła mieszkańców.
Czytaj na „Wyborczej”: Cztery lata temu partia Viktora Orbána mogła kupić setki tysięcy głosów. Czy historia się powtórzy?












