Klienci Biedronki kupujący piwo bezalkoholowe marki Okocim mogli w ostatnich dniach nieźle się zdziwić. Mimo że czteropak oznaczony był – zarówno na folii, jak i puszkach – informacją o kaucji, to sklep nie pobierał jej podczas płacenia za zakupy.
Błąd w systemie kaucyjnym. Po 50 gr za puszkę bez kaucji
Przepisy o systemie kaucyjnym wymagają, aby za każde opakowanie ze znakiem kaucji (w przypadku aluminiowej puszki jest to symbol „kaucja 0,50 zł”) pobierać opłatę, a następnie wyszczególnić to na paragonie. Tymczasem w przypadku tego konkretnego produktu ani nie pobierano kaucji, ani nie było o tym informacji na dowodzie zakupu.
Błąd ten mógł mieć znaczące skutki finansowe dla systemu kaucyjnego i sprzedawcy, bo oznaczał, że za puszki nie trzeba było płacić, ale można było na nich zarobić. Kupując czteropak piwa za kilkanaście złotych, mogliśmy dodatkowo uzyskać 2 zł, oddając cztery puste opakowania do recyklomatu, sklepu bądź innego punktu zbiórki.
Jak to możliwe i co się stało? Zapytaliśmy o to w sieci Biedronka. – Kaucja nie została naliczona z powodu błędu technicznego po stronie producenta – wyjaśniła w rozmowie z Zieloną Interią Agnieszka Koc, dyrektorka ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju w sieci Biedronka.
– Sprawa została już przez nas zgłoszona i przekazana do wyjaśnienia, a nieprawidłowość zostanie usunięta – zadeklarowała przedstawicielka sieci, która w Polsce ma już prawie 4 tys. sklepów.
Wdrażanie systemu kaucyjnego w skali ogólnokrajowej jest procesem bardzo złożonym i wymagającym (…) W początkowym okresie mogą pojawiać się pojedyncze problemy techniczne, jednak są one na bieżąco identyfikowane i korygowane. Zapewniamy, że naszym celem jest pełna zgodność rozliczeń z obowiązującymi przepisami, w tym prawidłowe naliczanie i wykazywanie kaucji na paragonach
O skutki takiego błędu zapytaliśmy też u operatora obsługującego sieć Biedronka, czyli Kaucja.pl. Jak zapewniają przedstawiciele organizacji, klienci, którzy kupili wspomniane napoje mogą liczyć na pełny zwrot kaucji (czyli po 50 gr za sztukę), mimo że podczas zakupu nie wymagano od nich takiej opłaty.
– Kwestie rozliczeń finansowych wynikających z takiej sytuacji są regulowane pomiędzy operatorem systemu a producentem lub siecią handlową, zgodnie z umowami oraz obowiązującymi przepisami. Konsument nie ponosi z tego tytułu żadnych konsekwencji – wyjaśnia w rozmowie z Zieloną Interią Aneta Stelmaszczyk, rzeczniczka operatora Kaucja.pl.
O komentarz w sprawie poprosiliśmy także firmę Carlsberg Polska (właściciel Browaru Okocim) oraz Polski System Kaucyjny (operator utworzony m.in. przez Carlsberg Polska). Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.













