Co się stało: 3 kwietnia były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz wziął udział w zorganizowanej w Sejmie konferencji prasowej, podczas której sprzeciwiał się działaniom prokuratury wobec byłego szefa podkomisji smoleńskiej (zapowiedziano przedstawienie mu zarzutów dotyczących utrudniania śledztwa w sprawie katastrofy). Wacława B. nazywał „wybitnym naukowcem oraz kompetentnym człowiekiem”. Jego zdaniem „to, co robi teraz prokuratura wobec pana Wacława B., jest propagandą przestępczą”, która ma „bronić Putina”. Gdy konferencja się zakończyła, nieoczekiwanie głos zabrał jeden z pracowników Sejmu, który miał być operatorem kamer.
Ostra reakcja na konferencji: – To, co pan mówi, to jest straszną nieprawdą – zwrócił się do Macierewicza mężczyzna, nawiązując do wypowiedzi polityka w sprawie katastrofy smoleñskiej. – A mógłby pan jakiś materiał dowodowy przywołać? – pytał polityk PiS. Wówczas usłyszał od swojego rozmówcy, że materiałem na nieprawdę jest to, o czym sam wcześniej opowiadał. – By pan przynajmniej nic nie mówił i nie rozgrzebywał z powrotem tych spraw. Bo ludzie cierpią na tym, całe rodziny cierpią – stwierdził mężczyzna. Macierewicz przyznał mu rację i powiedział, że sam też cierpi, szczególnie z powodu tego, że „ta zbrodnia pana Putina jest po dzień dzisiejszy akceptowana”. Później Macierewicz stwierdził też, że operator „opowiada bzdury”. – Bzdury to pan opowiada – odpowiedział mu. Na koniec pracownik Sejmu zwrócił uwagę na wygląd polityka. – Proszę pana, jesteśmy w tym samym wieku. Niech Pan spojrzy na siebie, a na mnie. Ta nienawiść doprowadziła pana do takiego wyglądu – zakończył swoją wypowiedź operator.
Działania prokuratury: Przypomnijmy, Prokuratura Krajowa poinformowała o zamiarze przedstawienia zarzutów za utrudnianie śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. Ma je usłyszeć Wacław B. – były przewodniczący podkomisji w latach 2016-2017. Według prokuratury materiał dowodowy dostatecznie uzasadnił podejrzenie, że Wacław B. popełnił przestępstwo utrudniania postępowania karnego. „Wacław B. został wezwany do stawiennictwa w Prokuraturze Krajowej w pierwszej połowie kwietnia w celu ogłoszenia mu zarzutu i przesłuchania w charakterze podejrzanego. Szczegóły dotyczące treści zarzutu zostaną przedstawione po wykonaniu powyższych czynności” – przekazano.
Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: „Śledztwa ws. podkomisji smoleńskiej. 'Nie można wykluczyć’ zarzutów dla Macierewicza”.
Źródła: IAR, Aleksander Wojak (X), Videoparlament Janusz Jaskółka (X)