Orban oskarżył Clintona
Premier Węgier Viktor Orban spotkał się w sobotę (7 lutego) z wyborcami i sympatykami swojej partii, Fideszu, w Szombathely. Orban wspomniał wojnę w Kosowie w 1999 roku, kiedy pełnił funkcję premiera po raz pierwszy (pierwsza kadencja to lata 1998-2002, kolejne od 2010 – red.). – Prezydent Clinton poprosił Węgry o otwarcie drugiego frontu, południowego i zaatakowanie Serbii, ostrzelanie jej aż do Belgradu – powiedział szef węgierskiego rządu. Zapewnił, że odrzucił „prośbę” prezydenta Stanów Zjednoczonych (Clinton jako 42. prezydent USA pełnił urząd przed dwie kadencje w latach 1993-2001 – red.). – Mieliśmy wtedy premiera, który odpowiedział: „nie, proszę pana”. Gdybyśmy mieli premiera, który tylko powiedziałby „tak, proszę pana”, dalibyśmy się wciągnąć w wojnę – ocenił Orban, a jego słowa zagłuszały oklaski. Jednocześnie przyznał, że zapytał Clintona o los 300 tysięcy Węgrów, którzy mieszkają w Wojwodinie, autonomicznym regionie Serbii, czy również miałby ich ostrzelać. Sprawa miała być omawiana na szczycie NATO w Waszyngtonie, ale nigdy do tego nie doszło.
Wojna w Kosowie
Konflikt zbrojny wybuchł na terenie byłej Jugosławii w lutym 1998 roku. W wojnie walczyły ze sobą siły Federalnej Republiki Jugosławii, do której Kosowo należało, oraz Armia Wyzwolenia Kosowa, którą tworzyła albańska milicja separatystyczna. Autonomię Kosowa zlikwidował w 1989 roku Slobodan Milosevic. Wojna zakończyła się nalotami sił NATO na Jugosławię w marcu 1999 roku. Wojska Jugosławii wycofały się z Kosowa. Na Milosevice wymuszono zgodę na wprowadzenie do Kosowa międzynarodowych sił pokojowych. W czerwcu w Prisztinie i na pozostałym obszarze rozpoczęła się misja pokojowa wojsk NATO – żołnierze KFOR stacjonują tam do dziś.
Węgry. Sondaże przedwyborcze – porażka Fideszu
Według dziennikarza śledczego Szabolcsa Panyiego rządząca Węgrami partia Viktor krajem Fidesz ma badania, z których jasno wynika, że w kwietniu to opozycja przejmie władzę. Ostatni sondaż ma wskazywać zwycięstwo opozycji i zdobycie ok. 40 proc. poparcia. Sondaże publikowane przez instytuty badawcze z reguły dają jeszcze więcej głosów opozycji. Przewodniczący opozycyjnej partii TISZA Péter Magyar zdradził co rząd, którym może pokierować po wyborach, zrobi ze Zbigniewem Ziobrą. – Mogę mu powiedzieć, że jeśli wynajmuje mieszkanie w Budapeszcie, to niech nie podpisuje umowy na długi czas. Po zmianie rządu i tego reżimu Budapeszt i Węgry nie będą wysypiskiem poszukiwanych przestępców – powiedział w telewizji ATV szef partii Tisza. Wybory na Węgrzech zaplanowano na 12 kwietnia.
Czytaj również: „Ziobro gościł w Telewizji Republika. Nagle zadzwonił na policję”.
Źródła: 24.hu, miniszterelnok.hu, IAR












