-
Prezydent Karol Nawrocki może odebrać Order Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu w reakcji na nadanie ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”.
-
Dr Janusz Sibora uważa, że decyzja dotycząca odebrania orderu wynika głównie z polityki wewnętrznej i ma na celu wzmocnienie pozycji prezydenta Nawrockiego.
-
Wskazuje również, że działania Nawrockiego będą korzystnie odebrane w Waszyngtonie, szczególnie w kontekście ostatniej korespondencji Wołodymyra Zełenskiego z Donaldem Trumpem.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
To reakcja na nadanie ukraińskiej jednostce wojskowej – Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ”, imienia „Bohaterów UPA”. Jak podkreśla Instytut Pamięci Narodowej, Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za ludobójstwo na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.
Czy prezydent postępuje zasadnie i proporcjonalnie? – W moim odczuciu decyzja Nawrockiego w 80 proc. jest elementem polityki wewnętrznej – komentuje w rozmowie z Interią dr Janusz Sibora, historyk i ekspert ds. stosunków międzynarodowych.
– Ukraina jest tylko elementem w tej grze. Nawrockiemu chodziło o pozyskanie punktów w społeczeństwie, poprawienie wizerunku. To gra na wzmocnienie pozycji w kraju. Pokazanie, że prezydent jest zdecydowany w trampowskim stylu. Jak się obraża, to obraża się na całego – dodaje.
Order Orła Białego w rękach prezydenta Ukrainy
Przede wszystkim Sibora podkreśla, że Orderem Orła Białego „szafujemy zbyt łatwo”. Zaznacza, że najwyższe i najstarsze polskie odznaczenie ma wyjątkowy charakter. Ustanowione w 1705 roku jest jedynym, formalnym łącznikiem między współczesną Polską i Rzeczpospolitą Obojga Narodów.
– Błąd popełniono w momencie, kiedy zbyt hojnie zaczęliśmy dawać ten order. Cudzoziemcy w pierwszej kolejności powinni otrzymywać Order Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej – zaznacza Sibora. Ten etap pominięto, prezydent Ukrainy od razu dostał najwyższe wyróżnienie.
Zełenski otrzymał Order Orła Białego w kwietniu 2023 roku od prezydenta Andrzeja Dudy. Uzasadnienie decyzji zawiera trzy argumenty i jedynie pierwszy dotyczy bezpośrednio Polski.
Prezydent Ukrainy dostał order „w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka”.
– Trzeba się zastanowić, czy decyzja o nazwaniu jednostki wojskowej służy pogłębianiu tego, za co dostał order – wskazuje Sibora. – Nijak nie służy, jeśli dostał order za pogłębianie przyjaźni. Powinien o nią dbać i być wyczulony też na naszą wrażliwość. Dlatego ten argument się nie utrzyma, a Nawrocki jest zdecydowany – komentuje nasz rozmówca.
Błąd popełniono w momencie, kiedy zbyt hojnie zaczęliśmy dawać Order Orła Białego
Ekspert dodaje, że zgodnie z prawem prezydent może podjąć decyzję o odebraniu orderu w zasadzie samodzielnie, bo kapituła odznaczenia wyraża jedynie opinię, która nie musi być wiążąca. Dlatego wskazuje dwa scenariusze, które będą mieć znaczenie dla relacji polsko-ukraińskich.
Ruch Wołodymyra Zełenskiego? Scenariusze sporu z Ukrainą
Pierwszy scenariusz – prezydent Nawrocki podejmuje decyzje o odebraniu orderu, co automatycznie będzie mieć i już ma znaczenie we wzajemnych relacjach. – Powinniśmy pamiętać, że te ordery w zasadzie nie są przyznawane osobom, tylko ta osoba jest formalnym reprezentantem społeczeństwa – mówi nam Sibora.
– Sprawa ma wymiar wysoce polityczny. Tusk to próbuje przypudrować, Sikorski powtarza słowa Tuska. Można uznać, że będzie się z tego cieszyć Moskwa – wskazuje dalej. Nawrocki komentował, że „Wołodymyr Zełeński dostarczył najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie swoją decyzją” o nowej nazwie dla ukraińskiej jednostki.
Premier na razie zachowuje się dyplomatycznie. Podkreśla znaczenie relacji polsko-ukraińskich. – Nawet jeśli Tusk będzie działał i krytykował ruch prezydenta, to Nawrocki tym bardziej odbierze order, żeby pokazać dwa różne podejścia. Zapowiedzią w sprawie Zełenskiego prezydent zapunktował w społeczeństwie, nie u premiera – komentuje Sibora.
Istnieje też mniej prawdopodobny scenariusz, który jednak sprawę może skomplikować jeszcze bardziej. – Będziemy w trudnej sytuacji kiedy Zełenski, wiedząc, że straci order, sam odeśle go wcześniej. Gdyby tak postąpił, to byłoby zdecydowanie gorsze dla relacji między Polską i Ukrainą – mówi ekspert.
Podkreśla jednak, że sprawa orderu będzie mieć skutki nie tylko dla relacji z Ukrainą. Ma znaczenie też w kontaktach ze Stanami Zjednoczonymi. Zdaniem Sibory, w obecnej sytuacji znaczenie pozytywne.
Karol Nawrocki „punktuje u Donalda Trumpa”
Janusz Sibora ocenia, że w kontekście orderu prezydent Nawrocki buduje podmiotowość na wzór Trumpa. – Na pewno w Waszyngtonie to będzie dobrze odebrane – wskazuje.
Nie chodzi wyłącznie o naśladowanie stylu polityki prezydenta USA. Nasz rozmówca podkreśla znaczenie listu, jaki w ostatnich dniach prezydent Ukrainy wystosował do Donalda Trumpa.
Zełenski podkreślał w nim „krytyczne braki” w ukraińskiej obronie powietrznej. Wskazał, że tempo dostaw „nie nadąża już za realiami zagrożenia” i poprosił o „dalsze zaangażowanie i pomoc”.
– Odezwa Zełenskiego do Trumpa była w stylu: dajcie mi rakiety, bo ja ich nie mam. To było w tonie dosyć agresywne. Trump jest jednoznaczny w ocenie takich sytuacji. Dlatego swoim zdecydowaniem Nawrocki punktuje też u Trumpa i może sobie pozwolić na więcej – komentuje w rozmowie z Interią dr Janusz Sibora.
Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz na [email protected]
-
„Nie odważył się przekroczyć granicy”. Ukraiński minister uderza w Nawrockiego
-
Zełenski podpalił relacje z Polską. „Musiał uznać, że może sobie na to pozwolić”












