Halowe Mistrzostwa Świata w Toruniu lekkoatletyczna reprezentacja Polski zakończyła z dorobkiem czterech medali. Nie udało się tym samym wyrównać rekordu z 2018 roku, z imprezy tego typu w Birmingham, choć trzeba przyznać, że wiele nie brakowało.
Zwłaszcza w przypadku sztafety 4×400 metrów pań, która ostatecznie zajęła czwartą lokatę, medal wymknął się tak właściwie na ostatniej prostej przed metą.
Pia Skrzyszowska bohaterką reprezentacji Polski. Jest rekord i medal HMŚ!
Kto zdobywał medale dla polskiej drużyny? Worek otworzył się za sprawą… innej ze sztafet, naszego miksta na dystansie 4×400 metrów. Choć na mecie Polska była na czwartej pozycji, po proteście i uznanej słuszności ze strony sędziów, ostatecznie kwartet: Kajetan Duszyński, Anna Gryc, Marcin Karolewski, Justyna Święty-Ersetic – mógł cieszyć się z brązowego medalu.
Wicemistrzostwo świata w biegu na 400 metrów dołożyła Natalia Kaczmarek (wyrównany rekord Polski z czasem 50,83 s), czyli jedyna lekkoatletyczna medalistka IO 2024 z Polski.
Jedyne złoto, ale jakże cenne, zdobył za to Jakub Szymański. Polak triumfował w biegu na dystansie 60 metrów przez płotki – z czasem 7,40 s. Ostatni medal dla Polski podczas HMŚ 2026 w Toruniu zdobyła za to Pia Skrzyszowska. Kolejny raz płotkarka udowodniła, że można na nią liczyć na najważniejszych imprezach sezonu.
Skończyło się na brązowym medalu w biegu na tym samym dystansie, na którym triumfował Szymański. Czas? Skrzyszowska pobiła rekord Polski z wynikiem 7,73 s.
– Rano miałam dużo stresu. Trybuny były praktycznie pełne. Słychać taką różnicę, jak kibice przyjmowali polskich zawodników. To mnie z rana stresowało, ale popołudniu dodało mi już tej motywacji, aby walczyć o jak najwyższe miejsce. Po przekroczeniu linii mety nie byłam pewna, które miejsce zajęłam. Rzuciłam się na metę wszystkim, czym mogłam. Dzięki temu wywalczyłam ten medal. Potem była radość! Zrobiłam rundę honorową po hali, ona dała mi wielką zadyszkę. Natomiast widziałam wszystkich kibiców, którzy mnie wspierali, moją rodzinę. To było wspaniałe […] Myślę, że to jest piękne zakończenie tego sezonu. Muszę się przyznać, że na mecie nie zorientowała się, że zrobiłam rekord Polski. Cieszyłam się z medalu i dopiero Nadine Visser mi to uświadomiła. Tutaj liczyło się miejsce, ale przy tym medalu rekord kraju to podwójna radość – przyznała Skrzyszowska w rozmowie dla PZLA.
Uśmiech na mecie Skrzyszowskiej był w pełni uzasadniony. Stawka finału była naprawdę bardzo mocna, a Polka potrafiła jednak wytrzymać ciśnienie i dać sporo radości kibicom.
Skrzyszowska to mistrzyni Europy w biegu przez płotki na 100 metrów z 2022 roku. W przypadku HMŚ Polka wyrównała wynik z 2024 roku, kiedy to w Glasgow na 60 m również sięgnęła po brąz.












