-
Wyspy Salomona i Stany Zjednoczone zawarły porozumienie w sprawie mają podpisania umowy Ship Rider Agreement, która pozwoli na wspólne patrole oraz inspekcje statków podejrzanych o przemyt na wodach południowej Oceanii.
-
Dotychczas Wyspy Salomona obowiązywała nieznanej treści umowa dotycząca bezpieczeństwa zawarta w 2022 r. z Chinami. Nawiązanie współpracy z USA odbierane jest jako zmiana stron przez Salomończyków.
-
Premier Wysp Salomona podkreślił potrzebę wzmocnienia ochrony przed zagrożeniami takimi, jak przemyt nielegalnych substancji, handel ludźmi oraz nielegalne połowy.
-
Amerykańskie patrole na mocy Ship Rider Agreement prowadziły już wcześniej kontrole chińskich statków, co spotkało się z protestem Chin.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
We wtorek, podczas wizyty w Waszyngtonie, wybrany w maju premier Wysp Salomona Matthew Wale poinformował, że jego kraj zawarł porozumienie ze Strażą Wybrzeża Stanów Zjednoczonych, która będzie strzec wód wyspy.
„Premier Wale podkreślił pilną potrzebę wzmocnienia bezpieczeństwa w regionie Pacyfiku, zwracając uwagę na rosnące zagrożenia związane z handlem narkotykami, handlem ludźmi oraz nielegalnymi, niezgłaszanymi i nieuregulowanymi połowami” – podała kancelaria premiera Wysp Salomona.
Biorąc pod uwagę, że Wyspy Salomona od czterech lat były uważane za najbliższego partnera Pekinu na Pacyfiku, nawiązanie współpracy jest dla Chin wyraźnym sygnałem wysłanym przez Waszyngton – Salomończycy właśnie zmienili stronę.
Wyspy Salomona zawarły porozumienie z USA
W 2022 r. Wyspy Salomona podpisały z Chinami umowę dotyczącą bezpieczeństwa, której treść została utajniona – jej postanowień nie poznał nawet salomoński parlament. To zrodziło obawy, m.in. w kręgach władzy Australii, że wyspiarskie państwo oceaniczne zostanie wykorzystane przez Pekin jako przyczółek.
Dzięki umowie z Wyspami Salomona Chiny mogły otrzymać dostęp do 1,5 mln km kw. wód w wyłącznej strefie ekonomicznej. Z Pekinem współpracowały także salomońskie służby i na terytorium wysp Pekin zorganizował dla policji m.in. szkolenia z rozpędzenia demonstrantów. Na tym jednak koniec.
Amerykańsko-solomońskie porozumienie zakłada, że w przyszłym tygodniu w Honiarze, stolicy Wysp Salomona, zostanie podpisana umowa, na mocy której wyspiarskie państwo dołączy do tzw. Ship Rider Agreement. Na mocy dokumentu siły obu państw będą wspólnie patrolować wody południowej Oceanii i wchodzić na pokłady statków podejrzanych o udział w przemycie i nielegalnym handlu.
Premier Wale rozmawiał także w Waszyngtonie z zastępcą Sekretarza Stanu USA Christopherem Landauem o amerykańskich inwestycjach w salomońskie zagłębie przetwórstwa rybnego w zatoce Bina. Wcześniej chęć finansowego zaangażowanie w inicjatywę sygnalizowały Chiny.
„Chiński przyczółek” na Pacyfiku nowym partnerem USA
Sytuację zaognia dodatkowo fakt, że patrole realizowane przez Amerykanów w Oceanii na mocy Ship Rider Agreement w przeszłości brały na cel statki chińskie.
W 2024 r. kontrolerzy na statkach Straży Wybrzeża USA weszli na pokłady chińskich łodzi rybackich na wodach Vanatu i Kiribati. Nie znaleziono wówczas śladów transportu nielegalnych substancji, jednak kontrola wykazała, że chińscy rybacy łowili nielegalnie. Działanie amerykańskich służb spotkało się wówczas z oficjalną notą protestacyjną Pekinu.
– Na Pacyfiku panuje duży niepokój w związku z transnarodowym przestępczym obrotem narkotykami, a także pojawianiem się należących do karteli łodzi podwodnych na Wyspach Salomona. Myślę więc, że Stany Zjednoczone mogłyby przedstawić przekonujące argumenty i pomóc w tej kwestii – skomentował salomońską woltę James Batley, były przedstawiciel dyplomatyczny Australii w Honiarze.
Szef salomońskiego rządu zapowiedział, że celem jego kolejnej zagranicznej podróży będzie Tokio, gdzie spotka się z szefową rządu Sanae Takaichi. Takaichi w listopadzie 2025 r. zaogniła stosunki z Pekinem, stwierdzając, że w razie chińskiego ataku na Tajwan, Japonia użyłaby swoich sił zbrojnych.
-
USA stanęły za sojusznikiem. Uderzają we wrogie mocarstwo, „wzywamy”
-
Polska kontra światowe mocarstwo. Wielka bitwa o złoża kluczowego surowca













