W skrócie
-
Władze Pakistanu aresztowały cztery osoby, podejrzane o pomoc w zamachu na meczet w Islamabadzie, do którego doszło w piątek.
-
W wyniku eksplozji zginęły 32 osoby, a ponad 170 zostało rannych.
-
Po zamachu rząd Pakistanu wzmocnił ochronę stolicy. Do ataku przyznało się Państwo Islamskie.
Minister spraw wewnętrznych Pakistanu Moshin Naqvi przekazał, że władze aresztowały cztery osoby, które najprawdopodobniej pomagały w zamachu na meczet w Islamabadzie, do którego doszło w piątek. Zginęły wówczas 32 osoby, a ponad 170 zostało rannych.
Pakistański minister zakomunikował, że osoby zostały zatrzymane po policyjnych nalotach w miastach Peszawar i Nowshera.
Zamach w Pakistanie. Rząd zapowiada kroki
Choć zamachy bombowe są rzadkością w silnie strzeżonym Islamabadzie, to już drugi tego typu atak w ciągu ostatnich trzech miesięcy – zauważyła agencja Reutera. Biorąc pod uwagę ostatni wzrost działalności policji, incydenty wywołały obawy o powrót przemocy w głównych miastach Pakistanu.
Do piątkowego zamachu przyznało się Państwo Islamskie. Był to najkrwawszy tego typu incydent od października 2008 roku, gdy zamachowiec wysadził przy hotelu Marriott ciężarówkę, zabijając 60 osób.
Lokalne władze zwiększyły po piątkowym incydencie ochronę w całym mieście. Ustawiono policyjne punkty kontroli na wszystkich głównych ulicach i drogach prowadzących do ważnych miejsc.
– Pakistański rząd wzmocnił ochronę Islamabadu i zapowiedział podjęcie dalszych kroków, aby zapewnić, że będzie ona niezawodna – powiedział minister informacji Attaullah Tarar cytowany przez agencję Reutera.













