Jest wyrok dla kierowcy, który 15 grudnia 2025 roku około 9.30 na drodze ekspresowej S1 w kierunku Zwardonia dopuścił się poważnych wykroczeń drogowych. Kierowca zawrócił w niebezpieczny sposób na środku drogi i ruszył pod prąd. Jechał tak dalej, nie zwracając uwagi na jadące z naprzeciwka wprost na niego auta, w tym ciężarówki. Jego podróż nie trwała długo, bo zaledwie kilkaset metrów, kiedy po przejechaniu powierzchni wyłączonej, włączył się do ruchu w przeciwną stronę, znów niemal doprowadzając do zderzenia z innym autem oraz ciężarówką.
Grzywna i 40 punktów
„Na szczęście w wyniku tego skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania nie doszło do żadnego zdarzenia drogowego” – komentują śląscy policjanci. Na jego konto trafiło ponad 40 punktów. Na mocy wyroku na kierującego nałożona została również łączna grzywna w wysokości 3 tysięcy złotych. Policjanci ku przestrodze opublikowali nagranie z monitoringu GDDKiA.
Policja apeluje
Funkcjonariusze apelują o ostrożną i rozważną jazdę. Przypominają też podstawowe zasady. „Drogi ekspresowe oraz autostrady należą do dróg o najwyższych dopuszczalnych prędkościach, dlatego wszelkie nieprawidłowe manewry mogą doprowadzić do tragicznych w skutkach zdarzeń. Zawracanie, cofanie lub jazda pod prąd na tego typu drogach jest skrajnie niebezpieczne i stanowi poważne naruszenie przepisów ruchu drogowego” – czytamy w komunikacie policji.
„W przypadku pomyłki dotyczącej np. pominięcia zjazdu, kierujący powinien kontynuować jazdę do następnego i dopiero tam bezpiecznie zawrócić lub zmienić kierunek podróży. Nie wolno bez wyraźnej przyczyny zatrzymywać się na pasie ruchu, powierzchni wyłączonej z ruchu, ani podejmować prób zawracania i jazdy pod prąd” – zwracają uwagę policjanci.
Ceny paliw w Polsce idą w górę. Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja na wrocławskich stacjach i co o podwyżkach mówią kierowcy. Więcej na Wyborcza.pl.
Czytaj także: Śląskie. Czterolatek wypadł z balkonu na trzecim piętrze. Policja bada sprawę
Redakcja Jacek Gorczycki













