Wycieczkowiec MV Hondius wypłynął trzy tygodnie temu z Ushuaia w południowej Argentynie ze 150 osobami na pokładzie. Do środy (6 maja) na statku stwierdzono osiem zakażeń hantawirusem. Zmarły trzy osoby – holenderskie małżeństwo oraz obywatel Niemiec.
Małżeństwo podróżowało po Argentynie od listopada ubiegłego roku, odwiedzając w tym czasie również Chile i Urugwaj. 70-letni mężczyzna zmarł na pokładzie MV Hondius. Jego 69-letnia żona opuściła statek podczas postoju na Wyspie Świętej Heleny. Następnie udała się do RPA, gdzie również zmarła.
Ognisko hantawirusa na wycieczkowcu. Kolejne zakażenia pasażerów MV Hondius
W środę (6 maja) Światowa Organizacja Zdrowia potwierdziła pięć przypadków zakażenia.
Lekarze w szpitalu w holenderskiej Lejdzie leczą 56-letniego Brytyjczyka Martina Anstee. Mężczyzna został w środę ewakuowany z pokładu statku jako jedna z trzech osób wymagających pomocy.
Drugą ewakuowaną osobą była Niemka, która dotarła do Holandii, a następnie została przewieziona do Düsseldorfu na dalsze leczenie.
Z kolei w czwartek rano w Amsterdamie wylądował kolejny samolot z 41-letnim obywatelem Holandii, który miał być członkiem załogi statku.
Wycieczkowiec odpłynął w środę z Republiki Zielonego Przylądka i kieruje się w stronę Wysp Kanaryjskich – poinformowała agencja AFP. Ma tam dotrzeć w najbliższych dniach, a ewakuacja pasażerów ma rozpocząć się w poniedziałek 11 maja.
Pierwsza osoba z objawami, która nie podróżowała wycieczkowcem
Holenderskie Ministerstwo Zdrowia potwierdziło, że w czwartek do szpitala w Amsterdamie zgłosiła się osoba z objawami hantawirusa. Stewardesa linii KLM miała kontakt z pasażerką wycieczkowca MV Hodius, która z powodu złego samopoczucia zeszła na ląd, a pod koniec kwietnia zmarła z powodu zakażenia patogenem. Kobieta przyjęta do stołecznego szpitala jest więc pierwszą osobą z objawami hantawirusa, która nie podróżowała holenderskim wycieczkowcem.
Portal RTL Nieuws przekazał, że hospitalizowana kobieta „ma łagodne objawy i przebywa w izolatce w klinice Uniwersytetu Medycznego w Amsterdamie, gdzie przechodzi badania”. Wiadomość o zgłoszeniu się osoby z objawami hantawirusa potwierdził resort zdrowia.
Według holenderskich władz podczas postoju na Św. Helenie, do którego doszło, zanim zgłoszono ognisko choroby, statek opuściło łącznie 40 pasażerów.
Komisja Europejska: Na razie nie ma powodów do niepokoju
– Na razie nie ma powodów do niepokoju, ale monitorujemy sytuację i nie bagatelizujemy zagrożenia – oświadczyła w czwartek rzeczniczka Komisji Europejskiej Eva Hrnczirzova. W ten sposób odniosła się do informacji o pierwszej osobie z objawami hantawirusa spoza pokładu wycieczkowca. – Zgodnie z danymi, którymi dysponujemy w tej chwili, ryzyko dla Europejczyków jest niskie – dodała.
Hrnczirzova poinformowała też o spotkaniach komitetu ds. bezpieczeństwa zdrowia – organu złożonego z przedstawicieli wszystkich państw członkowskich UE, który pod auspicjami KE wymienia informacje na temat zagrożeń dla zdrowia publicznego. Polskę reprezentuje w tym gremium Główny Inspektor Sanitarny Paweł Grzesiowski.
Według rzeczniczki komitet zebrał się w środę i ponownie spotkał się w czwartek po południu. W czwartek rano doszło także do spotkania z przedstawicielami Holandii i Hiszpanii.
Czym jest Hantawirus Andes?
W środę oświadczenie wydało Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób. Jak podano, ryzyko powszechnego rozprzestrzeniania się wirusa w Europie prawdopodobnie pozostanie niskie ze względu na to, że zakażenie hantawirusem wymaga bliskiego i długotrwałego kontaktu z osobą zakażoną, a także z uwagi na działania podjęte zarówno na pokładzie statku, jak i podczas schodzenia na ląd.
Światowa Organizacja Zdrowia podała wcześniej, że na wycieczkowcu doszło do zakażenia Hantawirusem Andes. Występuje on w niektórych częściach Ameryki Południowej i może powodować zespół płucny hantawirusowy – ciężką chorobę charakteryzującą się gorączką i objawami ogólnymi, po których następuje nagła duszność i wstrząs. Hantawirus Andes jest jedynym znanym hantawirusem, który może przenosić się z człowieka na człowieka.
Hantawirusy mogą przenosić się ze zwierząt na ludzi najczęściej poprzez wdychanie pyłu lub drobnych cząsteczek z moczu, odchodów lub śliny zakażonych gryzoni, szczególnie w zamkniętych lub słabo wentylowanych pomieszczeniach.













