-
Ostatnie fale upałów w Niderlandach i Brukseli doprowadziły do zaniku obserwacji aktywnych samców jelonka rogacza, co budzi niepokój badaczy.
-
Zaobserwowano, że wysokie temperatury i efekt miejskiej wyspy ciepła mogły skrócić życie samców nawet o dwa tygodnie, zmniejszając ich szanse na rozmnażanie.
-
Skrócenie sezonu godowego i spadek liczebności samców mogą negatywnie wpłynąć na przyszłość tego chronionego gatunku, zwłaszcza na obszarach miejskich.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Choć jelonek rogacz od lat należy do najrzadziej spotykanych chrząszczy Europy, tegoroczne obserwacje zaniepokoiły specjalistów bardziej niż zwykle. W Niderlandach po przejściu fal upałów nie odnotowano obecności aktywnych samców, co zwróciło uwagę przyrodników monitorujących populacje tego gatunku. Podobne zjawisko zaobserwowano wcześniej w Brukseli, gdzie sezon lotów zakończył się zdecydowanie szybciej niż zazwyczaj.
To wyjątkowo niepokojąca sytuacja, ponieważ samce mają bardzo krótki czas na odnalezienie samic i odbycie godów. Jeśli wysokie temperatury skracają ich życie nawet o kilkanaście dni, możliwości rozmnażania gwałtownie maleją. Dla gatunku, którego liczebność już od lat pozostaje ograniczona, może to oznaczać kolejne problemy w utrzymaniu stabilnych populacji.
Upały mogły skrócić życie samców nawet o dwa tygodnie
Jelonek rogacz jest największym chrząszczem występującym w Europie, jednak jego dorosłe życie trwa bardzo krótko. Samce pojawiają się zwykle od połowy czerwca do połowy lipca i właśnie wtedy wieczorami wylatują w poszukiwaniu samic. W normalnych warunkach ten krótki okres wystarcza do odbycia godów i zapewnienia kolejnego pokolenia.
W tym roku naukowcy zauważyli jednak, że po intensywnych falach upałów sytuacja uległa gwałtownej zmianie. Jak podaje portal VRT NWS, brukselscy badacze kilkukrotnie prowadzili terenowe obserwacje wspólnie ze studentami, ale w stolicy Belgii nie udało się już znaleźć aktywnych samców. Owady nadal występowały jedynie w pobliskich miejscowościach, takich jak Beersel, Sint-Genesius-Rode czy Overijse.
Efekt miejskiej wyspy ciepła wraz z falą upałów i suszą to problem jelonków rogaczy w Brukseli. Dlatego samce umierają dwa tygodnie wcześniej niż zwykle
Ekspert zwrócił uwagę, że wysokie temperatury mogły radykalnie skrócić okres aktywności chrząszczy.
Dlaczego właśnie upały okazały się tak groźne?
Problem nie wynika wyłącznie z wysokiej temperatury powietrza. Kluczowe znaczenie ma połączenie kilku niekorzystnych czynników. Fala upałów zbiegła się z długotrwałą suszą, a dodatkowo miasta nagrzewają się znacznie mocniej niż otaczające je tereny zielone.
To właśnie tzw. efekt miejskiej wyspy ciepła powoduje, że temperatura w gęsto zabudowanych miejscach utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie nawet po zachodzie słońca. Dla owadów, których aktywność jest silnie uzależniona od warunków środowiskowych, może to oznaczać szybsze wyczerpanie organizmu i wcześniejszą śmierć.
Nie tylko my mogliśmy stwierdzić, że sezon lotów jest znacznie krótszy. Z danych Waarnemingen i Natuurpunt wyraźnie wynika, że po 26 czerwca w Brukseli nikt nie widział samca jelonka rogacza
Zdaniem naukowców to jeden z najmocniejszych sygnałów świadczących o wpływie ekstremalnych zjawisk pogodowych na cykl życia tego gatunku.
Choć w okolicznych miejscowościach chrząszcze nadal były aktywne, różnica między terenami silnie zurbanizowanymi a bardziej zielonymi okazała się wyjątkowo wyraźna. To pokazuje, jak duży wpływ na lokalne populacje mogą mieć warunki panujące w miastach.
Skrócony sezon godowy może mieć poważne skutki dla całego gatunku
Największym zagrożeniem nie jest samo wcześniejsze zakończenie sezonu lotów, lecz jego wpływ na rozmnażanie. Samce mają zaledwie kilka tygodni na odnalezienie samic. Jeśli giną nawet dwa tygodnie wcześniej niż zwykle, liczba udanych kopulacji może znacząco spaść.
Z czasem coś takiego może mieć naturalnie duże konsekwencje, ponieważ sezon lęgowy chrząszcza jest mocno skrócony
To oznacza, że kolejne pokolenia mogą być mniej liczne, a populacje staną się bardziej podatne na dalsze zmiany środowiskowe.
Jelonek rogacz rozwija się przez kilka lat w próchniejącym drewnie, dlatego odbudowa populacji nie następuje szybko. Każdy słabszy sezon rozrodczy może być odczuwalny jeszcze przez wiele kolejnych lat. Dodatkowo gatunek jest uzależniony od obecności starych drzew i martwego drewna, których w krajobrazie miejskim systematycznie ubywa.
Naukowcy zwracają uwagę, że podobne zjawiska mogą w przyszłości pojawiać się coraz częściej. Coraz dłuższe fale upałów oraz częstsze okresy suszy sprawiają, że owady stają przed wyzwaniami, z którymi wcześniej nie musiały się mierzyć. Jeżeli ekstremalne temperatury staną się normą, wiele gatunków może zmienić swój cykl życiowy lub ograniczyć zasięg występowania.
Choć pojedynczy sezon nie przesądza jeszcze o przyszłości jelonka rogacza, tegoroczne obserwacje stanowią ważne ostrzeżenie. Badacze podkreślają, że konieczne jest dalsze monitorowanie populacji oraz ochrona siedlisk, zwłaszcza w miastach, gdzie skutki zmian klimatu są szczególnie widoczne. Zniknięcie samców z terenów Brukseli, a brak obserwacji po upałach również w Niderlandach, pokazują, że nawet dobrze znane gatunki mogą bardzo szybko reagować na coraz bardziej ekstremalne warunki pogodowe.












