Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) ma pełne ręce roboty. Liczba wpływających skarg od mieszkańców, którzy czują się pokrzywdzeni sposobem naliczania danin lokalnych, jest coraz większa. Pod koniec zeszłego roku RPO interweniował w sprawie podatku od ogrodzeń, a początek tego roku to kolejna interwencja – tym razem w sprawie podatku od nieruchomości. Tymczasem absurdów związanych z tą daniną nie brakuje. Nie tylko stawki budzą wątpliwości, ale po kolei.
RPO interweniuje w sprawie podatków
A dokładniej – w sprawie podatku od nieruchomości, na który skarżą się obywatele.
– Wspomniane skargi nie dotyczą jednak opodatkowania nieruchomości mieszkaniowych (domów i lokali), lecz innych budynków. Mówiąc najprościej: chodzi o sytuację, w której podatek za ogrodową szopę przewyższa daninę płaconą przez właściciela całkiem sporego domu – tłumaczy Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, że to nie jedyny przykład absurdów związanych z obecnym podatkiem od nieruchomości. Problematycznych aspektów jest zdecydowanie więcej, a sam podatek, zdaniem ekspertów, zdecydowanie nadaje się do poprawki. I to solidnej.
Szopa droższa podatkowo niż dom?
Na początek, warto zauważyć, że temat poruszony niedawno przez RPO, bynajmniej nie jest nowy.
– To przykład jednej z tych kwestii, do których z czasem podatnicy się po prostu przyzwyczajają. Przyzwyczajenie nie zmienia jednak faktu, że sytuacja jest dziwna. Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich podjął interwencję w odpowiedzi na skargę obywatela z Olsztyna. Oprócz domu podobnie jak wielu innych Polaków posiada on na swojej działce budynek gospodarczy służący do przechowywania różnego rodzaju sprzętów i urządzeń. Olsztynianin zapytał RPO, dlaczego w 2024 r. od domu musiał płacić podatek wynoszący 1,15 zł/m kw., a w przypadku budynku gospodarczego – aż 11,17 zł/m kw. – wyjaśnia Andrzej Prajsnar.
Skąd taka różnica? Jak wyjaśnia ekspert, wynika ona z faktu, że budynek gospodarczy został zakwalifikowany jako tzw. pozostały budynek na gruncie podatku od nieruchomości, podczas gdy domu dotyczyła preferencyjna stawka mieszkaniowa.
– W przypadku stawek na 2026 rok, kwotowa różnica jest jeszcze większa, bo maksymalna wyznaczana przez ministra wysokość podatku od nieruchomości to odpowiednio 1,25 zł/m kw. (budynki mieszkalne) oraz 12,00 zł/m kw. (pozostałe budynki) – wskazuje Prajsnar.
Zauważa, że resort finansów i gospodarki w ramach odpowiedzi na wystąpienie RPO zwrócił uwagę, że w 2025 r. zaledwie 9 proc. gmin uchwaliło stawkę podatkową dla budynków pozostałych na maksymalnym poziomie (bez dodatkowego zróżnicowania).
– Zdaniem ministerstwa stosowanie przez większość gmin niższych stawek podatkowych od pozostałych budynków (np. 8 zł/m kw.) uzasadnia brak zmian prawnych. Czy na razie wszystko zostanie zatem po staremu, a decydujący głos będzie należał do gmin? Można tak przypuszczać – stwierdza ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Temat miejsc postojowych rozwiązany?
Prajsnar zwraca uwagę, że Ministerstwo Finansów w swoim piśmie (sygnatura: DPL2.055.3.2025) przypomniało Rzecznikowi Praw Obywatelskich o zmianie, która obowiązuje od 1 stycznia 2025 roku. Chodzi o ustawowe ujednolicenie zasad opodatkowania osób posiadających miejsce garażowe — zarówno w pomieszczeniu będącym częścią wspólną bloku, jak i w wyodrębnionym lokalu użytkowym. W obu przypadkach zastosowanie ma obecnie preferencyjna, mieszkaniowa stawka podatku za 1 m kw.
To efekt zmian wprowadzonych po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 18 października 2023 roku (SK 23/19). Jak jednak podkreślają eksperci portalu RynekPierwotny.pl, rozwiązanie jednego problemu nie oznacza końca wszystkich sporów. Teraz o dziesięciokrotnie niższą stawkę zaczynają upominać się właściciele garaży wolnostojących.
Byli rolnicy też narzekają
Problemy z podatkiem od nieruchomości dotyczą także mieszkańców wsi. Szczególnie odczuwają je byli rolnicy, często osoby starsze, którzy po utracie rolniczego zwolnienia muszą płacić wysoki podatek od dużych zabudowań, takich jak stodoły czy budynki gospodarcze.
– Byli rolnicy jako właściciele takich budynków po utracie rolniczego zwolnienia płacą podatek ustalany wedle stawki dla budynków pozostałych (czasem wynoszącej 10 zł – 12 zł/m kw.). Krajowa Rada Izb Rolniczych już w 2020 r. podjęła interwencję dotyczącą tego problemu, lecz Ministerstwo Finansów nie widziało wówczas uzasadnienia dla zmian prawnych – zauważa Prajsnar.
Podatek od nieruchomości ma własną definicję metrażu
Analitycy RynekPierwotny.pl wskazują również na jeszcze jedną kwestię, która może sprawiać podatnikom trudności. W przypadku podatku od nieruchomości obowiązuje bowiem odrębna definicja powierzchni użytkowej. Zatem metraż przyjmowany do celów podatkowych nie zawsze musi być taki sam, jak ten wskazany w akcie notarialnym czy dokumentacji budowlanej.
– To oznacza, że nowy właściciel domu lub lokalu składając druk IN-1, nie powinien podawać w nim powierzchni użytkowej z aktu notarialnego albo projektu budowlanego. Rodzi się jednak pytanie, jaka część podatników dokonuje specjalnych pomiarów, skoro druk IN-1 trzeba złożyć w ciągu dwóch tygodni od zakupu lokum. W tym okresie podatnik koncentruje się raczej na przeprowadzce, a nie dodatkowych obmiarach mieszkania lub domu – zauważa Prajsnar.












