Oskarżeni mężczyźni to 22-letni obywatel Ukrainy Roman Ławrynowycz oraz starszy o pieć lat Stanislav Carpiuc, obywatel Rumunii. Zdaniem prokuratury mężczyźni działali na polecenie niezidentyfikowanej osoby o pseudonimie „El Money”, która mówiła w języku rosyjskim i za dokonanie podpaleń obiecała mężczyznom zapłatę w kryptowalucie. Ława przysięgłych ogłosiła swój werdykt w poniedziałek 15 czerwca. Sąd ogłosi wymiar kary w piątek. Na razie mężczyźni pozostaną w areszcie.

„To miał być szybki skok na kasę”

Helen Flanagan, szefowa wydziału antyterrorystycznego londyńskiej Metropolitan Police, poinformowała, że według wiedzy śledczych skazanymi powodowała tylko chęć zysku. – Nie ma dowodów na to, by zdawali sobie sprawę z tego, kogo biorą na celownik i dlaczego. To miał być szybki skok na kasę – podkreśliła Flanagan.

Zobacz wideo Co łączy Starmera i Schetynę

Podpalenie domu Keira Starmera

W maju ubiegłego roku w Kentish Town na północy Londynu sprawcy podpalili Toyotę, która kiedyś należała do Keira Starmera. Kilka dni później podłożyli ogień pod dwa budynki. W jednym z nich Starmer mieszkał przed objęciem urzędu premiera. Drugi to dom, w którym mieszka szwagierka Starmera i jej rodzina. Szef brytyjskiego rządu nadal był właścicielem tego budynku. W żadnym z pożarów nikt nie ucierpiał, choć rodzina Starmera była tego wieczora w domu, a pojazd uległ zniszczeniu.

Śledztwo BBC wykazało, że podpalenie domu Starmera było tylko jednym z elementów szeroko zakrojonej operacji, obejmującej akty sabotażu, prowokacje i dezinformację. Dziennikarze ustalili, że rosyjscy agenci prowadzili te działania za pośrednictwem mediów społecznościowych i komunikatora Telegram. Według BBC sprawcy tworzyli fałszywe internetowe grupy, skrajnie prawicowe i muzułmańskie, które wykorzystywali do organizowania aktów wandalizmu w Wielkiej Brytanii, tworzenia podziałów w społeczeństwie i siania strachu.

Oświadczenie ambasady Rosji

Rosyjska ambasada w Wielkiej Brytanii zapewniła, że „Rosja nie stanowi zagrożenia dla Zjednoczonego Królestwa ani jego obywateli i nie żywi wobec Wielkiej Brytanii żadnych agresywnych zamiarów”. „Odrzucamy wszelkie próby powiązania Rosji lub jej MSZ z nielegalnymi działaniami” – przekazała placówka w swoim oświadczeniu.

Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)

Share.
Exit mobile version