Marcin Przydacz, który relacjonował dziennikarzom przebieg waszyngtońskiej wizyty Karola Nawrockiego, powiedział w poniedziałek, że podczas rozmów liderów, Donald Trump potwierdził „zobowiązanie sojusznicze”, w tym potwierdzenie artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, zapewnienie, że planowane redukcje obecności amerykańskiej w Europie Zachodniej nie dotkną Polski, a także podtrzymanie publicznej deklaracji o wysłaniu do Polski dodatkowych 5 tysięcy żołnierzy.

Należy jednak zaznaczyć, że nie ma oficjalnego komunikatu ze spotkania prezydentów, a na jednym z dostępnych nagrań widać, że liderzy rozmawiali jedynie przez kilkadziesiąt sekund. Nie wiadomo zatem, kiedy i w jakich okolicznościach padły wszystkie wymienione przez Przydacza deklaracje.

Zobacz wideo Nawrocki jedzie do Trumpa. „Nie wiadomo, czy został zaproszony, czy się doprosił”

Przydacz powiedział jedynie, że jedna krótka rozmowa obu prezydentów odbyła się tuż przed jedną z walk na gali, ale wcześniej także rozmawiali – już w samym budynku. – Dobrze, że ten dwugodzinny bankiet, ta uroczystość przed samymi wydarzeniami sportowymi się odbyła i prezydent miał tam możliwość przeprowadzenia ważnych rozmów – mówił. Przypomnijmy, Nawrocki na zaproszenie obchodzącego urodziny Trumpa wziął udział w gali UFC Freedom 250 przy Białym Domu. Miał też być obecny na poprzedzającym galę przyjęciu VIP. Według niego Nawrocki był jedynym prezydentem innego państwa obecnym na sobotnich uroczystościach. 

Przydacz: Trump podtrzymał deklarację o dodatkowych żołnierzach w Polsce

Pytany, czy wyjaśniło się, co Trump miał na myśli, składając tę deklarację, minister odparł, że została ona podtrzymana. – Ona została podtrzymana, także i podczas wczorajszych rozmów. Natomiast dzisiaj trzeba wypełnić tę deklarację konkretnymi „poddecyzjami” już na poziomie strategiczno-planistycznym przez Pentagon i przez Ministerstwo Obrony Narodowej – stwierdził.

Po więcej szczegółów odesłał do swojej niedzielnej wypowiedzi dla RMF FM, w której mówił, że możliwa jest opcja zarówno zwiększenia kontyngentu USA w Polsce do 11 tysięcy, jak i 15 tysięcy.

Pod koniec maja Donald Trump ogłosił, że USA wyślą do Polski kolejnych 5 tysięcy żołnierzy z uwagi na zwycięstwo wyborcze Karola Nawrockiego i „relację z nim”. W poniedziałek podczas rozmowy z dziennikarzami Przydacz powiedział, że „to była bardzo dobra deklaracja, publiczne zapewnienie”. Przyznał, że był to jeden z tematów, które Nawrocki poruszył w niedzielę podczas rozmowy z Trumpem.

– Ważnym elementem, jaki wybrzmiał to, że ta zawierucha wynikająca z pewnych zmian planowanych obecności amerykańskiej w Europie, zwłaszcza Europie Zachodniej, nie powinna i nie dotknie Polski – mówił szef prezydenckiego BPM. – Polska jest modelowym sojusznikiem, w związku z tym obecność amerykańska w Polsce zostanie zachowana – taką deklarację usłyszeliśmy, pan prezydent Donald Trump ją potwierdził – dodał.

Przydacz: Nawrocki zaprosi Kosiniaka-Kamysza na konkretną rozmowę

W reakcji na te ustalenia Nawrocki podjął decyzję o zaproszeniu ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza do Pałacu Prezydenckiego „tuż po powrocie do Polski” w celu omówienia dalszych kroków.

– Drzwi do dalszej współpracy polsko-amerykańskiej, także i w kontekście stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce, są otwarte. Natomiast te deklaracje po stronie amerykańskiej trzeba wypełnić konkretami. Za te konkrety w naturalny sposób musi odpowiadać Ministerstwo Obrony Narodowej – powiedział prezydencki minister.

Jak dodał, jednym z kluczowych pytań wykonawczych jest kwestia infrastruktury. – To, że żołnierze przyjadą do Polski, to jest jedno, natomiast trzeba jeszcze wiedzieć, gdzie przyjadą, do jakiej bazy, w którym miejscu, gdzie będą zakwaterowani – powiedział Przydacz.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Share.
Exit mobile version