Unijna komisarka ds. rozszerzenia Marta Kos uznała, że jest to „mega poniedziałek” dla procesu rozszerzenia Unii o nowe państwa. Podkreśliła, że Ukraina i Mołdawia dotrzymały słowa, jeśli chodzi o niezbędne reformy. – To był najwyższy czas, abyśmy i my dotrzymali słowa – zaznaczyła Słowenka, która w Komisji Europejskiej odpowiada za procesy akcesyjne państw kandydujących.
„Dziś rozpoczynamy rozmowy dotyczące kluczowego etapu całego procesu – obejmującego między innymi wymiar sprawiedliwości oraz prawa podstawowe. Rozszerzenie UE to najlepsza inwestycja w przyszłość opartą na pokoju, bezpieczeństwie i dobrobycie” – czytamy we wpisie Komisji Europejskiej na portalu X.
Wkrótce poinformowano, że UE otworzyła także pierwszy klaster negocjacyjny z Mołdawią. Oznacza to, że formalnie Kiszyniów może rozpocząć prace nad konkretnymi rozdziałami dotyczącymi dostosowywania swojego prawa do dorobku UE. Proces Mołdawii przebiega równolegle do Ukrainy.
Ukraina i Mołdawia rozpoczęły drogę do UE po rosyjskiej inwazji
Ukraina złożyła wniosek o wstąpienie do Unii Europejskiej 28 lutego 2022 roku, cztery dni po rozpoczęciu przez Rosję pełnowymiarowej agresji. Mołdawia zrobiła to 3 marca 2022 roku. Oba państwa otrzymały status kandydatów w czerwcu 2022 roku. W ten sposób ich procesy akcesyjne zostały połączone.
W czerwcu 2024 roku formalnie rozpoczęły się negocjacje akcesyjne. Przejście do rozmów na temat konkretnych rozdziałów blokowały jednak Węgry. Rząd Viktora Orbana wykorzystywał fakt, że decyzje dotyczące rozszerzenia UE wymagają jednomyślności. Rozmowy przyspieszyły dopiero po tym, jak Budapeszt, wycofał weto po przejęciu władzy w kraju przez Petera Magyara.
Łącznie Ukraina i Mołdawia będą musiały otworzyć i zamknąć sześć klastrów. Pierwszy, dotyczący praworządności, otwierany jest jako pierwszy i zamykany jako ostatni.
Zełenski: Postępu Europy nie da się zatrzymać
„To, co dzieje się dzisiaj – otwarcie pierwszego klastra w negocjacjach o przystąpieniu Ukrainy i Mołdawii – jest wyraźnym sygnałem, że postępu Europy nie da się zatrzymać. Pracowaliśmy wytrwale, aby dojść do tego momentu. W ostatnich latach Ukraina i Mołdawia wspólnie podjęły ważne kroki. Szczególnie symboliczne jest to, że dziś zwracam się do was z Kiszyniowa w drodze do Francji na szczyt G7” – zwrócił się Zełenski do Międzyrządowej Konferencji Unii Europejskiej na platformie X. Prezydent ocenił, że relacje sąsiedzkie Ukrainy i Mołdawii są silne. Uznał, że jedną z najlepszych odpowiedzi, jaką Europa może dać na rosyjskie ataki i ciągłe akty agresji, jest przyspieszenie procesu akcesyjnego oraz otwierania klastrów dla Ukrainy.
„Często odnosi się wrażenie, że musimy walczyć mocniej niż inni, aby posuwać się naprzód na naszej drodze do UE. Ukraina zasłużyła na prawo do szybszego tempa. I właśnie taka decyzja polityczna jest dziś Europie potrzebna” – zaznaczył.
Prezydent podkreślił, że Ukraina jest gotowa do otwarcia wszystkich klastrów i wykonała swoją pracę, o czym wiedzą wszyscy w Europie. „Dlatego idźmy naprzód i otwierajmy klastry bez zwłoki – pozostałe pięć po dzisiejszym otwarciu pierwszego” – dodał.
„Proponowaliśmy (Władimirowi) Putinowi spotkanie w dowolnym miejscu, w którym można byłoby podjąć realne decyzje o zakończeniu wojny. On tego nie chce. Rozmawialiśmy ze Stanami Zjednoczonymi i Francją o możliwości spotkania z Rosją na marginesie G7 z udziałem wszystkich państw demokratycznych. Putin tego nie chce” – wyjaśnił Zełenski.
Przypomniał, że dzień wcześniej rozmawiał z Donaldem Trumpem o tym, że takie spotkanie można byłoby zorganizować w USA, „w formacie, w którym Putinowi znacznie trudniej byłoby odmówić, przynajmniej prezydentowi Trumpowi”. „Zobaczymy, co z tego wyniknie. Jeśli Rosja odrzuci również tę szansę, konieczna będzie dodatkowa presja” – uznał Zełenski.
„Istotne wsparcie polityczne i moralne dla naszego kraju oraz obywateli”
W piątek, 12 czerwca, państwa członkowskie UE jednogłośnie zgodziły się na rozpoczęcie pierwszego etapu negocjacji akcesyjnych z Ukrainą i Mołdawią.
„Dziękuję wszystkim naszym rodakom, którzy walczą za Ukrainę, pracują na rzecz naszego państwa i pomagają bronić naszych interesów narodowych. Dziękuję także wszystkim naszym partnerom w Unii Europejskiej oraz każdemu z przywódców z osobna za ten ważny krok podjęty dla dobra Europy. Ukraina broni siebie, a tym samym całej Europy – idei, że europejskie narody mogą żyć zjednoczone, wolne i w pokoju” – napisał wówczas Wołodymyr Zełenski w swoich mediach społecznościowych.
„Jak wielokrotnie podkreślaliśmy, Ukraina robi wszystko, co konieczne (by dołączyć do UE – red.), i ważne jest, że również UE dotrzymuje swojego słowa. Otwarcie pierwszego klastra negocjacyjnego to istotne wsparcie polityczne i moralne dla naszego państwa oraz naszych obywateli” – podkreślił ukraiński prezydent i podziękował także Europie „za wszelką inną pomoc, która jest dowodem prawdziwego przywództwa i pomaga chronić ludzkie życie”. „Gratulujemy również Mołdawii tego kroku, który stawiamy wspólnie” – dodał lider.


