W kwietniu Mateusz Morawiecki ogłosił, że zakłada stowarzyszenie Rozwój Plus. W PiS-ie uznano, że działalność tej organizacji działa na niekorzyść partii i wymyka się kontroli jej kierownictwa. Były premier i jego zwolennicy otrzymali od Jarosława Kaczyńskiego ultimatum – do 23 lipca mieli podpisać lojalkę, że odchodzą z Rozwoju Plus i zostają w PiS-ie. Jeśli tego nie zrobią, zostaną wykluczeni z partii. Rzecznik PiS Rafał Bochenek, na portalu X ostrzegał, że „termin jest ostateczny, a skutki będą nieodwracalne”.
Zdecydowana większość osób została przy Morawieckim i nie wypisała się ze stowarzyszenia Rozwój Plus, co doprowadziło do rozłamu w macierzystej partii. Ostatecznie za byłym premierem stanęło 40 posłów, trzech europosłów i jeden senator.
Mimo zapowiedzi Komitet Polityczny PiS nie wykluczył z partii tych, którzy nie podpisali lojalki. Zamiast tego skierowano sprawę do rzecznika dyscypliny partyjnej Karola. Karskiego, który ma podjąć decyzję dotyczącą rozłamowców i ich przyszłości w PiS. Nie czekając na jego decyzję, rozłamowcy ogłosili założenie własnego klubu parlamentarnego Rozwój Plus i zapowiedzieli, że do 15 października założą też partię.
Morawiecki rozwija skrzydła
Od kilku tygodni Morawiecki poszerza swój przyszły elektorat. Najpierw zorganizował grilla na Warszawskiej Pradze Północ, gdzie przedstawili pierwsze postulaty, w tym dotyczące demografii i migracji. Później – w piątek 7 lipca – pojechał z pizzą do wrocławskiego Jagodna, które swoją rozpoznawalność zawdzięcza kolejce ludzi, którzy w 2023 roku czekali do godz. 3 w nocy, by zagłosować w tamtejszym lokalu wyborczym. Wspierano ich, dowożąc m.in. pizzę, co starał się w piątek wykorzystać Morawiecki.
Sondaż SW Research: czy chcesz Morawieckiego w przyszłym rządzie?
Jeśli wyniki sondażowe prawicowych partii utrzymają się na podobnym do obecnego poziomie, przyszła partia Morawieckiego będzie niezbędnym ogniwem do stworzenia rządu z udziałem ugrupowania Kaczyńskiego. SW Research w badaniu przeprowadzonym dla „Rzeczpospolitej” zapytał respondentów, czy wyobrażają sobie byłego premiera w nowym, utworzonym w 2027 roku rządzie.
Zdecydowana większość, bo prawie 55 proc. odpowiedziało, że nie. 21 proc. – tak, a ponad 24 proc. zapytanych nie ma w tej sprawie zdania. Przede wszystkim ci, którzy zarabiają najlepiej, nie chcą Morawieckiego w przyszłym rządzie. Takie stanowisko zajęło niemal 65 proc. z tych, którzy zarabiają na rękę ponad 7 tys. zł. Wśród tych najsłabiej zarabiających (poniżej 3 tys.) też jest to najpopularniejszy pogląd, ale już tylko 47 proc. ankietowanych nie wspiera pomysłu ulokowania Morawieckiego w przyszłorocznej radzie ministrów. Były premier nie powinien w przyszłości zajmować stanowisk rządowych także w opinii sześciu na dziesięciu respondentów z miast liczących od 100 tys. do 199 tys. mieszkańców (59 proc.).
Czy widzisz Rozwój Plus na scenie politycznej
Jak na razie większość sondaży daje Rozwojowi Plus ok. 6 proc. Widoczne są przepływy głosów przede wszystkim z PiS, które pierwszy raz od dawna uzyskuje w badaniach wyniki poniżej 20 punktów procentowych.
Według „Rzeczpospolitej” Kaczyński podjął decyzję o zmianie kandydata na premiera i Przemysława Czarnka miałby w tej roli zastąpić Zbigniew Bogucki, szef kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego. Sam Kaczyński oficjalnie zdementował te doniesienia wpisem w serwisie X, stwierdzając, że „ataki wychodzą od ludzi, którzy jeszcze do niedawna udawali, że chcą być w PiS, a podjęli decyzję o rozłamie”.












