Zaawansowany algorytm sztucznej inteligencji, czyli duży model językowy (LLM — Large Language Model), potrafi przetwarzać, rozumieć i generować tekst w sposób przypominający ludzki, ale nie myśli jak człowiek. Działa na zasadzie przewidywania kolejnych słów na podstawie wcześniejszej analizy miliardów stron internetowych, tekstów, artykułów i książek. I wciąż podaje bzdury.
Kluczowa przewaga Bielika, PLLuM i Trurl nad zagranicznymi odpowiednikami jest ich unikalna znajomość polskiej gramatyki, kultury oraz kontekstu historycznego – a to dużo! AI przetwarza instrukcje (prompty) po polsku efektywniej niż po angielsku.
Sztuczna inteligencja połączyła łosia Emila z historią Polski
Po wpisaniu w wyszukiwarkę Google frazy „los Polski ważył się do ostatniej chwili”, sztuczna inteligencja pokazała taką oto podpowiedź: „Chociaż temat losów Polski w kontekście historycznym jest złożony, w ostatnich doniesieniach medialnych z 2025 i 2026 roku fraza ta zyskała sensacyjne znaczenie. Chodzi o łosia Emila, który stał się internetową sensacją, po tym jak odbył niezwykłą wędrówkę z Polski do Austrii. Oto kluczowe momenty jego wędrówki kiedy jego los rzeczywiście ważył się do ostatniej chwili”.
Łoś Emil jest prawdziwy i jego historia też, choć jego powiązanie z Polską jest sprawą dyskusyjną. Rzeczywiście w 2025 roku po pokonaniu około 500 kilometrów przez Czechy dotarł do Austrii. Przepłynął nawet Dunaj i szedł w stronę Wiednia. Został uśpiony przez austriackie służby, wyposażony w nadajnik GPS i bezpiecznie przetransportowany z powrotem na granicę czesko-austriacką, w okolice Parku Narodowego Szumawa. Czy to łoś z Polski? Nie wiadomo. Wiadomo tylko, że populacja łosi w Polsce jest większa niż w Czechach.
Co łoś ma wspólnego z historią Polski? Nic.
Wszystkie modele jezykowe AI rozwijane w Polsce. Jest z czego wybierać
2025 rok to rok znaczący jeśli chodzi o rozwój i wzrost popularności sztucznej inteligencji na świecie. W Unii Europejskiej 32,7 proc. osób w wieku 16-74 lat skorzystało z narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w grudniu. Polacy nie są w tyle – w tym samym czasie narzędzi AI używało 22,7 proc. odbiorców.
Polacy najczęściej wykorzystują AI do tworzenia i redagowania tekstów, pomocy w pracy biurowej i administracyjnej, ale także do edukacji, obsługi klienta czy marketingu. Administrację, biznes i naukę już w Polsce wspiera model językowy AI o nazwie PLLuM (Polish Large Language Model). Został zaprojektowany z myślą o najwyższym poziomie bezpieczeństwa, zgodności z wymogami AI ACT i ochronie prywatności. Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało 18 otwartych wersji modelu PLLuM dla programistów.
Z polską gramatyką, kulturą i historią najlepiej radzi sobie Bielik, czyli otwarty model językowy stworzony przez fundację Bielkik.AI we współpracy z ACK Cyfronet AGH. Jest wytrenowany na polskim korpusie tekstów SpeakLeash. To właśnie ten model językowy już został zintegrowany z aplikacją InPost Mobile. Udostępniono go w ramach akcji społecznej „Nakarm Bielika”, gdzie ponad 15 milionów użytkowników może bezpłatnie rozmawiać z modelem bezpośrednio w aplikacji.
Trurl to pierwszy polski komercyjny model językowy (LLM) stworzony przez gdańską firmę technologiczną VoiceLab.AI. Nazwa nawiązuje do konstruktora z twórczości Stanisława Lema. Model został stworzony z myślą o niuansach gramatycznych języka polskiego, dzięki czemu radzi sobie z odmianą, sarkazmem i kontekstem kulturowym. Działa jako cyfrowy asystent wspierający obsługę klienta, analizę dokumentów prawnych, podsumowywanie raportów oraz generowanie treści.


