Za rządów PiS dało się przegłosować w parlamencie i uzyskać podpis Andrzeja Dudy pod ustawą nakładającą dodatkową daninę na Jastrzębską Spółkę Węglową, gdy ta sporo zarabiała podczas energetycznego kryzysu. Dziś jednak politycy PiS oraz Pałac Prezydencki grzmią o niezgodności z konstytucją przepisów wprowadzających podatek od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, gdyż miałyby one działać także wstecz.
Raz już takie rozwiązanie Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego. Teraz na jego biurko ustawa trafiła ponownie. – Wraca pytanie, czy argument o niekonstytucyjności jest na poważnie, czy to jest tylko „wytrych i wymyk”, jak mówi koalicja rządowa, by włożyć kij w szprychy, a kierowcy płacili i psioczyli na rząd, bo na kogoś trzeba psioczyć – stwierdził Marcin Fijołek w nowym odcinku „Politycznego WF-u”.
„Polityczny WF” – nowe odcinki co tydzień w serwisie Interia Wydarzenia oraz na platformach YouTube, otwiera się w nowym oknie, Spotify, otwiera się w nowym oknie i Podcasty Apple, otwiera się w nowym oknie. Zapraszamy też na nasz kanał nadawczy na WhatsAppie, otwiera się w nowym oknie.
Czy wet Karola Nawrockiego nie jest za dużo?
W podcaście głos zabrał też Piotr Witwicki, który zastanawiał się „na ile taki model prezydentury jest do utrzymania?”. – Rozumiem, że Karol Nawrocki chce utrudnić życie rządowi, co jest zgodne z częścią jego programu. Natomiast balansuje on też na jakiejś linie, która – wydaje mi się – zaczyna za bardzo wyginać się w jedną stronę – zauważył.
Zobacz nowy odcinek podcastu „Polityczny WF”
Ciąg dalszy artykułu pod wideo
Redaktor naczelny Interii przypomniał o delikatnym spadku zaufania do głowy państwa, jaki widać w niedawnym badaniu IBRiS dla Onetu. Zaufanie do Nawrockiego zadeklarowało 47,1 proc. pytanych, a w zeszłym miesiącu odsetek ten wynosił o nieco ponad 3 pkt proc. więcej.
– Nie wiem, czy ten spadek jest związany (ze wspomnianymi działaniami prezydenta – red.), ale jednak wydaje mi się, że nawet jego wyborcy mogą mieć jakąś wyporność i zaczyna to być dla nich męczące. Wet było bardzo dużo – zaznaczył Piotr Witwicki.
Jak słyszymy w „Politycznym WF-ie”, wiele osób „było oburzonych wetem w sprawie związków partnerskich„, choć ta decyzja Nawrockiego wydawała się raczej oczywista. Głowa państwa, poza przytaczaną ustawą o nadmiarowych zyskach, nie podpisała się również pod przepisami na temat e-dziennika w szkołach czy nawozów.
– Gdzieś chyba każdy musi się w pewnym momencie zastanowić, czy tego po prostu nie jest za dużo i czy w tej sytuacji (związanej z bezpieczeństwem Polski – red.) stać nas na to wszystko, na utrudnianie życia rządowi, gdy na końcu podważa to gdzieś funkcjonowanie kraju – uznał redaktor naczelny Interii.
Pałac Prezydencki przesyła swoje projekty ustaw. „Mają trochę racji”
Do tej oceny sytuacji odniósł się Marcin Fijołek. – Prezydent albo jego ludzie powiedzą na takie argumenty, że przecież przesłali swoje projekty ustaw (…). Albo w drugą stronę i tu politycy prawicy mają trochę racji: że rządzący program Ceny Paliwa Niżej (CPN) wprowadzali bez ustawy, że jest też niemała dywidenda z Orlenu i ją również można byłoby przekierować na obniżkę VAT-u czy akcyzy – spostrzegł.
Według współautora „Politycznego WF-u” obóz rządzący „całkiem zgrabnie wybrał sobie, na chłodno i cynicznie”, kilka tematów, w sprawie których większość opinii publicznej – biorąc pod uwagę badania – nie była po stronie głowy państwa. Chodzi o ustawę regulującą kryptowaluty, tę o statusie osoby najbliższej czy właśnie paliwową.
– Czy prezydent umiał wytłumaczyć Polkom i Polakom, dlaczego nie podpisał ustawy, która obciążyłaby koncerny paliwowe? Ten argument o niekonstytucyjności, że koncern przerzuciłby podatek na kierowców i byłoby drożej… Kto byłby pierwszy odpowiedzialny za taki kształt ustawy? Premier, a nie prezydent za to, że ją podpisał – skwitował Marcin Fijołek.













