– Pokazali, że istnieje świat poza formułą, w której funkcjonują dzisiaj. Kosiniak-Kamysz przypomina KO, że on – w razie czego – ma się z kim dogadać; że są tacy, którzy chcieliby z nim coś być może stworzyć, dyskutować i wyobrażają sobie, aby usiąść do jednego stołu – ocenił w „Politycznym WF-ie” Piotr Witwicki, który poprowadził rozmowę w Jasionce.
Jak dodał redaktor naczelny Interii, z drugiej strony Morawiecki, borykający się z trudną dla siebie sytuacją w partii, udowodnił, iż „istnieje życie i świat poza PiS”, a dokładniej chodzi o „świat umiarkowanej konserwy” – nieco w odróżnieniu od kierunku, w jakim zmierza formacja Jarosława Kaczyńskiego.
Morawiecki deklaruje: Zagłosujemy za projektem PSL
W mediach szerokim echem odbiła się deklaracja Morawieckiego. Zapytany przez Kosiniaka-Kamysza czy poprze projekt PSL-u, w ramach którego zmodyfikowano prezydencką ideę „SAFE 0 proc.”, były szef rządu odparł: – Ja zagłosuję i tutaj jest pierwsza zgoda między nami (…). Nawet jeśli część waszej koalicji będzie głosowała przeciw, my zagłosujemy za tym projektem.
I tu autorzy „Politycznego WF-u” zadali pytanie: – Morawiecki obiecał poparcie w imieniu swoim czy całego PiS? Ponieważ – jak przypomniał Piotr Witwicki – partia oburzyła się jego słowami. A może chodzi wyłącznie o frakcję, jaką wewnątrz ugrupowania Morawiecki posiada? Rozwikłanie sprawy utrudnia fakt, iż były premier nadal jest wiceprezesem PiS.
Zobacz nowy odcinek podcastu „Polityczny WF”
Ciąg dalszy artykułu pod wideo
– Szybko na ziemię sprowadzili go Mariusz Błaszczak w „Gościu Wydarzeń” i Przemysław Czarnek w Telewizji Republika – że „nie ma opcji, abyśmy popierali projekt Kosiniaka-Kamysza” – wskazał w „Politycznym WF-ie” prowadzący „Graffiti” w Polsat News Marcin Fijołek, a redaktor naczelny Interii dodał: – Nikt nie zastanowił się, czym projekt Kosiniaka-Kamysza różni się od tego prezydenckiego i właściwie czemu PiS miałoby go nie poprzeć.
PiS nie chce podjąć gry wobec koalicji. Wyłamuje się Morawiecki
Lider PSL, będący również szefem resortu obrony, wskazywał, iż w zamierzeniu Karola Nawrockiego jego ludzie mieliby decydujący wpływ na to, jak wydawane są pieniądze z „SAFE 0 proc.”, gdyż w specjalnie utworzonym gremium mieliby mniejszość blokującą. Z tej reguły ludowcy chcą zrezygnować.
Według Piotra Witwickiego gdyby PiS – jako całość – nie byłoby tak twardo na „nie” wobec zmodyfikowanego projektu, mogłoby „fajnie postawić klin” w obóz rządzący. – Są takie momenty, by rozróżnić koalicję, i PiS z tego rezygnuje, bo trzeba byłoby pokazać, że my umiemy dogadać się punktowo z PSL-em, Lewicą, Polską 2050 czy nawet KO. Tej gry władze PiS, poza Morawieckim, nie chcą podjąć – nadmienił Marcin Fijołek.
O Morawieckim głośno także z innego powodu: w wywiadzie dla WP ujawnił, że zakłada nowe stowarzyszenie, w ramach którego współdziałałby z osobami niekoniecznie chcącymi należeć do PiS. Prowadzący „Graffiti” w Polsat News sprawdził, jak ta organizacja mogłaby się nazywać. – Coś tam ma być o gospodarce i rozwoju, ale – jak usłyszałem – to jeszcze nie jest taka nazwa, jaka mogłaby stać się przełożeniem na ewentualną partię – zastrzegł.
Czy prezes PiS uzmysłowi, że „następni będziecie wy”?
Jak uzupełnił Marcin Fijołek, pomysł byłego premiera jest w PiS odbierany źle, a dokładniej: jako próba dystansowania się od formacji. – Morawiecki szuka bypassu, wytrychu, mostów, natomiast konsekwencja jest taka, że będzie ciężko. To się rozjeżdża – podkreślił, analizując wewnętrzną sytuację w PiS.
Zdaniem Piotra Witwickiego w partii Kaczyńskiego „została uruchomiona taka logika, z której trudno wyobrazić sobie, aby panowie jakoś wyszli”. – Nastroje nie zostały uspokojone. Pytanie, czy groźba wyrażona przez zawieszenie Krzysztofa Szczuckiego (współpracownika Morawieckiego – red.), zostanie odczytana w taki sposób, w jaki prezes chciałby: „Następni będziecie wy!” – skwitował.













