Przede wszystkim chodzi o pierwiastki takie jak rudy miedzi, platynowce, grafit, baryt, fluoryt czy hel. W drugiej kolejności poszukiwania mają się skupiać wokół rud wolframu, tytanu i wanadu, arsenu, bizmutu, krzemu czy fosforytów. Ostatnia, najmniej priorytetowa grupa obejmuje m.in. metale ziem rzadkich oraz gal, german, lit, czy bor.
Polska będzie szukać surowców krytycznych. Rząd zatwierdził program za 186 mln zł
– To przełomowy moment. Rozpoczynamy w Polsce program poszukiwania surowców krytycznych, potrzebnych m.in. do produkcji baterii, elektroniki, samochodów elektrycznych, urządzeń wykorzystywanych w energetyce odnawialnej, sprzętu medycznego czy nowoczesnego uzbrojenia – powiedziała Paulina Hennig-Kloska, szefowa resortu klimatu.
Za poszukiwania będzie odpowiadał Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy. Program zaplanowano na osiem lat, a jego budżet wyniesie prawie 186 mln zł. W jego ramach będą wykonywane m.in. prace kartograficzne, badania i analizy geochemiczne, prace geofizyczne oraz wiercenia.
– Dostępność tych surowców ma duże znaczenie dla transformacji energetycznej i cyfrowej, a także dla przemysłu obronnego – podkreśla wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Galos, Główny Geolog Kraju.
Program ma pozwolić w perspektywie długoterminowej ograniczyć zależność surowcową od państw trzecich, zwiększyć samowystarczalność i zmniejszyć ryzyko przerwania łańcuchów dostaw. Ma wspierać rozwój strategicznych sektorów gospodarki Polski i UE oraz poprawić zabezpieczenie dostaw surowców niezbędnych dla transformacji energetycznej, cyfrowej i przemysłu obronnego.
Państwa UE mają obowiązek przyjęcia i zrealizowania takich programów w związku z Rozporządzeniem Critical Raw Materials Act (CRMA).


