Czujniki smogu w Krakowie wskazywały w nocy ponad 180 µg/m³ pyłów PM10 i ponad 130 µg/m³ pyłów PM2,5 w powietrzu. Podobne stężenia na godzinę obserwowano w Warszawie i Katowicach. W Sosnowcu stężenie pyłów PM10 przekraczało momentami 200 µg/m³. To przekroczenia o kilkaset procent, czasem nawet ponad 1000 proc. normy.
Smog nad Polską. Jesteśmy w niechlubnej czołówce
Przypomnijmy, że według wytycznych WHO o smogu powinno się informować mieszkańców, gdy stężenie PM10 przekroczy 45 µg/m³ na dobę. W Polsce przepisy zobowiązują gminy do informowania o smogu dopiero, gdy średnie dobowe stężenie przekroczy 100 µg/m³ PM10 i alarmowania przy stężeniu dobowym 150 µg/m³.
Polskę zalał smog, który unosił się także w czwartek rano i w środku dnia. Dowodem na fatalną jakość powietrza w naszym kraju jest także ranking World Air Quality Index, który na bieżąco prezentuje pomiary z największych miast świata.
W czwartek, 22 stycznia w południe Kraków zajmował 5. miejsce wśród najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie i uplasował się zaraz po Delhi, 20-milionową stolicą Indii. Wysoko w rankingu były także Warszawa i Wrocław, którym przypadły – odpowiednio – 13. i 14. miejsce na świecie w rankingu smogu.
Również w czwartek z powodu złej jakości powietrza konieczne było wydanie alertów bezpieczeństwa aż dla ośmiu województw w całej Polsce.
Niebezpieczne wartości smogu obserwowane są w województwach:
-
śląskim,
-
kujawsko-pomorskim,
-
mazowieckim,
-
podkarpackim,
-
łódzkim,
-
lubelskim,
-
świętokrzyskim,
-
małopolskim.
W miejscach, gdzie panują zanieczyszczenia odradzana jest aktywność na zewnątrz – dotyczy to szczególnie osób starszych, z dolegliwościami układu oddechowego i dzieci.
Smog w Polsce to efekt przede wszystkim tzw. niskiej emisji, czyli palenia kopciuchami, z których trujące pyły PM10 i PM2,5 przenoszą się potem do powietrza i łączą z mgłą oraz wilgocią. Zanieczyszczenia powodują podrażnienie dróg oddechowych, kaszel czy zaostrzenie objawów astmy.












