
Od 26 stycznia 2026 r. na terenie Unii Europejskiej zaczynają obowiązywać nowe zasady dotyczące dostaw gazu płynnego LPG z Rosji. Zgodnie z decyzją podjętą w ramach 19. pakietu sankcji unijnych, kraje wspólnoty – w tym Polska – nie będą mogły importować tego surowca pochodzenia rosyjskiego. Oznacza to definitywne zakończenie dostaw LPG z Rosji na rynek unijny, z jednym wyjątkiem przewidzianym dla Węgier.
LPG z Rosji
Jak przypomina Polska Organizacja Gazu Płynnego, tylko do 25 stycznia 2026 r. możliwe było sprowadzanie do UE rosyjskiego LPG realizowanego na podstawie kontraktów długoterminowych. Od kolejnego dnia import ten staje się całkowicie niemożliwy. Węgry wynegocjowały sześciomiesięczny okres przejściowy, który pozwoli im czasowo utrzymać dostawy na dotychczasowych zasadach.
Nowe regulacje obejmują nie tylko sam import, ale również tranzyt rosyjskiego LPG przez terytorium Unii Europejskiej. Oznacza to, że gaz płynny z Rosji nie będzie mógł być przewożony przez kraje UE nawet wtedy, gdy jego docelowym rynkiem miałyby być państwa spoza wspólnoty, na przykład na Bałkanach. To istotne zaostrzenie dotychczasowych przepisów sankcyjnych.
Decyzja o całkowitym wstrzymaniu importu LPG z Rosji jest konsekwencją stopniowego rozszerzania sankcji energetycznych. W 2023 r., w ramach 12. pakietu sankcji, ograniczeniami objęto propan, butan oraz ich mieszanki, jednak wyłączono z nich butany o czystości powyżej 95 proc. oraz izobutan. Obecnie embargo obejmuje już wszystkie składniki LPG, w tym izobutan oraz n-butan, co zamyka możliwość dalszego obchodzenia wcześniejszych regulacji.
Stabilny rynek
Mimo wprowadzenia embarga polski rynek LPG pozostaje stabilny. Udział rosyjskiego LPG w imporcie do Polski systematycznie malał w ostatnich latach. W 2018 r. wynosił on około 75 proc., w 2023 r. spadł do 44 proc., a w okresie od stycznia do sierpnia 2025 r. obniżył się do około 14 proc.
Zdaniem POGP, działania podjęte przez przedsiębiorców w 2024 r. pozwoliły dobrze przygotować rynek na wejście w życie embarga. Pomimo zmiany kierunków dostaw nie odnotowano przypadków niedoborów gazu płynnego. Obecnie Polska sprowadza LPG głównie ze Szwecji, Norwegii, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Niderlandów, a sytuacja rynkowa coraz wyraźniej zależy od globalnych uwarunkowań.
Jak wskazuje POGP, po raz pierwszy to nie wydarzenia w Rosji, lecz światowa podaż i popyt – w tym rola USA jako największego eksportera oraz Chin jako największego importera – mają kluczowy wpływ na kształtowanie cen i dostępności LPG w Polsce. Trend ten uznawany jest za trwały i ma decydować o dalszym funkcjonowaniu rynku gazu płynnego w kraju.












