Kanye West to światowej sławy raper i celebryta, projektant mody i były kandydat na prezydenta w 2020 roku. Z biegiem lat jego kariera znalazła się jednak w cieniu problemów psychicznych twórcy i licznych skandali.
Muzyk podważał realność Holokaustu i wychwalał Adolfa Hitlera. Deklarował też, że jest nazistą, apelował o uwolnienie Diddy’ego i śpiewał w jednej z piosenek wersy „Heil Hitler”. W maju 2025 roku przeprosił za swój antysemityzm, tłumacząc się nie po raz pierwszy chorobą afektywną dwubiegunową. Podobne przeprosiny opublikował też na początku tego roku.
Koncert Kanye Westa w Polsce? Minister przeciwna
Kiedy ogłoszono, że koncert Kanye Westa odbędzie się na Stadionie Śląskim w Chorzowie, sieć zalała fala komentarzy. Swoją radość deklarowali fani rapera, a swój sprzeciw osoby zaniepokojone jego poglądami. W czwartek 16 kwietnia minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska opublikowała wpis, w którym odniosła się do planów związanych z koncertem.
„Decyzja o organizacji koncertu Kanye Westa w Polsce jest nie do przyjęcia. Mówimy o artyście, który publicznie wygłaszał antysemickie treści, relatywizował zbrodnie i zarabiał na sprzedaży koszulek ze swastyką” – pisała Cienkowska na X.
Cienkowska o koncercie Westa: Nie możemy udawać, że to tylko rozrywka
„To nie są „kontrowersje”. To świadome przekraczanie granic i normalizowanie nienawiści. W kraju naznaczonym historią Zagłady nie możemy udawać, że to tylko rozrywka. Wolność artystyczna nie oznacza zgody na wszystko. Kultura nie może być przestrzenią dla tych, którzy ją wykorzystują do szerzenia pogardy” – pisała dalej szefowa resortu kultury. Przypomniała też o tym, że niedawno West sprzedawał koszulki ze swastyką.
Koncert Westa i bez ogłoszenia minister kultury byłby raczej niepewny. Muzyk znany jest z tego, że często odwołuje podobne wydarzenia. Ostatnio odwołał swój show w Marsylii po tym, jak sprzeciwiły się lokalne władze. Nie wystąpił też w Wielkiej Brytanii, gdzie nie został po prostu wpuszczony.


