-
Fungicyd fluazynam, używany w uprawie ziemniaków i jabłoni, może oddziaływać na rozwój mózgu, co wynika z ponownej analizy danych będących podstawą do jego dopuszczenia w Unii Europejskiej.
-
Naukowcy przedstawili nowe wyniki badań na szczurach, które wykazały statystycznie istotne zmiany w rozwoju mózgu potomstwa po ekspozycji na ten związek, a organizacje społeczne domagają się wycofania substancji z rynku.
-
Europejski Urząd do spraw Bezpieczeństwa Żywności zlecił austriackiej agencji AGES ponowną ocenę bezpieczeństwa fluazynamu, a ostateczne stanowisko państw członkowskich ma zostać opublikowane w 2027 roku.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Chodzi o fluazynam, fungicyd należący do grupy związków PFAS, wykorzystywany do zwalczania chorób grzybowych w uprawach ziemniaków i jabłoni. Substancja została dopuszczona do stosowania w Unii Europejskiej w 2008 r. po przeprowadzeniu oceny bezpieczeństwa. W samych Niemczech w 2024 r. sprzedano około 340 ton tego środka.
Podstawą oceny było między innymi badanie wykonane w 2005 r. przez Huntingdon Life Sciences na zlecenie producenta, firmy ISK. Analiza przeprowadzona na ciężarnych szczurach wykazała wówczas, że ekspozycja na fluazynam nie powodowała statystycznie istotnych zaburzeń rozwoju mózgu u potomstwa.
Teraz naukowcy ze Uniwersytetu Sztokholmskiego ponownie przeanalizowali te same dane, stosując metody statystyczne opisane w oryginalnym raporcie. Doszli jednak do zupełnie innych wniosków.
Nowa analiza wykazała istotne zmiany
Badanie, które na razie nie przeszło jeszcze procesu recenzji naukowej, wskazuje sześć przypadków, w których ekspozycja na fluazynam wiązała się ze statystycznie istotnymi zmianami w rozwoju mózgu potomstwa badanych zwierząt. Najbardziej niepokojące okazało się zmniejszenie masy oraz szerokości mózgu młodych szczurów.
Autorzy podkreślają, że skutki zaburzeń rozwoju układu nerwowego mogą utrzymywać się przez całe życie. Ich zdaniem nie da się uzasadnić wniosków przedstawionych w raporcie z 2005 r. na podstawie zawartych w nim surowych danych.
Według prof. Antoine’a Bailleux z belgijskiego Uniwersytetu UCLouvain pominięcie statystycznie istotnych wyników dotyczących neurotoksyczności rozwojowej mogłoby oznaczać naruszenie unijnych przepisów regulujących dopuszczanie pestycydów.
Organizacje apelują o wycofanie środka
Autorzy nowego badania uważają, że przy zaobserwowanych efektach nie można określić bezpiecznego poziomu narażenia na fluazynam. Ich zdaniem substancja nie powinna była zostać zatwierdzona do stosowania.
Podobnego zdania jest Hans Peter Arp z Norweskiego Instytutu Geotechnicznego, który po zapoznaniu się z analizą stwierdził, że na podstawie nowych wyników środek nie powinien otrzymać unijnego zezwolenia.
Organizacja Pesticide Action Network Europe uznała, że sprawa wymaga pilnego dochodzenia oraz wycofania fungicydu z rynku. Jej przedstawiciele twierdzą, że badanie przez lata nie zostało właściwie zweryfikowane przez organy regulacyjne.
EFSA prowadzi ponowną ocenę
Europejski Urząd do spraw Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) poinformował, że zlecił austriackiej Agencji ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności (AGES) ponowną analizę danych statystycznych dotyczących fluazynamu.
Wyniki tej oceny mają zostać uwzględnione w trwającym procesie ponownej autoryzacji substancji. EFSA zapowiada, że wspólne stanowisko państw członkowskich dotyczące bezpieczeństwa fungicydu powinno zostać opublikowane w pierwszym kwartale 2027 r.
Producent fluazynamu, firma ISK, oświadczył, że zna zarzuty dotyczące badania z 2005 r., ale bez dostępu do nowej analizy nie może ich komentować. Podkreślił jednocześnie, że ocena bezpieczeństwa substancji odbywa się zgodnie z obowiązującymi procedurami regulacyjnymi.
Autorzy badania zaznaczają, że wyników uzyskanych u szczurów nie można bezpośrednio przenosić na ludzi. Jednocześnie wskazują, że jeśli dana substancja zaburza rozwój mózgu u zwierząt laboratoryjnych, należy brać pod uwagę możliwość występowania podobnego zagrożenia również u ludzi.












