Prawie cały Sejm za ograniczeniami w sprzedaży alkoholu
Sejm ponad politycznymi podziałami uchwalił w czwartek wieczorem ustawę, która wprowadza nocną prohibicję w całym kraju w godz. od 22 do 6 (z zakazu wyłączone mają być m.in. lokale gastronomiczne i lotniska) oraz całkowicie zakazuje reklamy napojów alkoholowych, w tym piwa. Za jego złamanie będzie grozić grzywna od 30 tys. zł do nawet 1 mln zł lub kara ograniczenia wolności.
Zmiany w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi poparło w czwartek 400 posłów (29, m.in. z Konfederacji było przeciw, czworo wstrzymało się od głosu). – Ta ustawa była postulowana od wielu lat przez społeczników, policję, lekarzy, wszystkich tych, którzy mieli do czynienia z osobami będącymi pod wpływem alkoholu, często też agresywnymi. Ta ustawa na pewno pozytywnie wpłynie zarówno na aspekty zarówno dotyczące bezpieczeństwa, jak i zdrowia Polek i Polaków – podkreślała w piątek na konferencji prasowej przewodnicząca klubu Lewicy Anna Maria Żukowska.
Będzie projekt „ustawy antyalkoholowej 2.0”
Posłanka Joanna Wicha przyznała jednak, iż uchwalona w czwartek nowela nie rozwiązuje wszystkich problemów, które podnoszone były, podczas przeszło rocznych prac nad ustawą. – Pojawiło się na tych posiedzeniach bardzo dużo świetnych rozwiązań, które chcielibyśmy wprowadzić – zadeklarowała Wicha.
Dlatego, jak wynika z ustaleń Gazeta.pl, jeszcze w tym roku w Sejmie może pojawić się kolejny projekt – „ustawy antyalkoholowej 2.0”, będący tym razem inicjatywą ponad podziałami politycznymi, przygotowaną przez sejmową Komisję Zdrowia.
Według wstępnych założeń miałby uregulować m.in. takie kwestie jak zakaz sprzedaży trunków w tzw. małpkach (butelkach do 200 ml), ustalenie ceny minimalnej alkoholu, czy zakazać sponsorowania imprez sportowych przez producentów napojów alkoholowych. Kolejnym z rozważanych rozwiązań jest – jak wynika z naszych informacji – wprowadzenie sprzedaży bezwitrynowej alkoholu na stacjach benzynowych lub w ogóle w sklepach (alkohol byłby dostępny, ale nie byłby eksponowany na półkach).
Lewica analizuje skutki poprawek PSL
Zanim jednak projekt „ustawy antyalkoholowej 2.0” pojawi się w Sejmie, parlament musi zakończyć pracę nad uchwaloną w czwartek nowelą, która trafi teraz do Senatu. Izba wyższa może wprowadzić do niej swoje poprawki. Lewica nie kryje, iż ma zastrzeżenia do zmian, które w ustawie znalazły się na wniosek PSL.
Sejmowa większość poparła bowiem czwartek sześć poprawek ludowców (pięć z nich dotyczy promocji alkoholu, m.in. organizacji eventów połączonych z degustacją napojów alkoholowych i było postulowanych przez branżę winiarską, kolejna – reguluje zasady sprzedaży alkoholu przez internet). W koalicji od kilku tygodni trwał spór o to, czy wyjść naprzeciw oczekiwaniom producentów win. Ostatecznie jednak to PSL zdołał przekonać do swoich racji zdecydowaną większość Sejmu (poprawki PSL poparła m.in. KO, Centrum, Rozwój Plus i Konfederacji).
Lewica, jak zapowiada, będzie się zastanawiać, jak postąpić z przyjętymi przez Sejm poprawkami. Ma zamiar przeanalizować ich treść i sprawdzić, czy zdoła zebrać odpowiednią większość do tego, by ustawę zmienić jeszcze w Senacie.
Wicha i Żukowska przyznają, że najwięcej zastrzeżeń ma do kwestii związanych ze sprzedażą alkoholu przez internet, bo jak tłumaczyły w piątek, tak skonstruowana ustawa może być łatwa do obejścia, zarówno przez osoby nieletnie, jak i te, które chcą kupić alkohol nocą. – Ale myślę, że to są rzeczy, które można doregulować rozporządzeniem, tak żeby to było jasne, że nawet jeżeli pojawi się taka opcja zakupu alkoholu przez internet, to nie będzie możliwości odebrania tego zakupu w godzinach, w których jest zakaz sprzedaży – zaznaczyła Żukowska.













