-
Główną hipotezą dotyczącą przyczyny wypadku autobusu w Warszawie jest usterka techniczna pojazdu.
-
Zabezpieczono dokumentację napraw autobusu oraz planowane są badania komputerowe czarnej skrzynki samochodu.
-
W wyniku zdarzenia rannych zostało sześć osób, z czego dwie trafiły do szpitala.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Stan śledztwa skomentował dla Interii rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba. Przekazał, że wszczęto postępowanie z art. 174 Kodeksu karnego, dotyczącego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.
– Przesłuchany został wczoraj w charakterze świadka kierowca tego autobusu – mówił prok. Skiba.
– Skupiamy się na tym etapie na wyjaśnieniu, co było bezpośrednią przyczyną tego zdarzenia i czy przypadkiem nie było awarii autobusu. Przeprowadzić trzeba badania informatyczne „czarnej skrzynki”, czyli komputera pokładowego autobusu, celem ustalenia, czy znajdują się tam informacje dotyczące nieprawidłowości funkcjonowania pojazdu w trakcie jazdy – relacjonował.
Informacje o kolejnych krokach prokuratury jako pierwszy podał we wtorek portal RMF24.
Wypadek autobusu w Warszawie. Prokuratura zabezpieczyła dokumentację napraw
Prok. Skiba pytany o pojawiające się w mediach informacje dotyczące możliwej awarii układu kierowniczego lub układu sterującego pedałem przyspieszania, podkreślił, że na obecnym etapie postępowania prokuratura nie przesądza, którego z podzespołów mogła dotyczyć ewentualna usterka.
– Tego nie jestem w stanie powiedzieć, o jakie układy tutaj chodzi. Musimy zobaczyć, czy autobus był sprawny – zaznaczył.
Z relacji wynika, ze śledczy zabezpieczyli pełną dokumentację pojazdu, w tym historię jego napraw. – Coś się musiało wydarzyć i weryfikujemy, czy była jakaś usterka. Cała dokumentacja tego pojazdu została zabezpieczona – przekazał prokurator.
Prok. Skiba podkreślił, że obecnie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem pozostaje usterka techniczna autobusu, jednak jej charakter będzie można określić dopiero po zakończeniu ekspertyz.
– Dominująca teza to jest usterka tego pojazdu. A co było bezpośrednią przyczyną, gdzie tkwił problem, czy była usterka, czy nie było, to dopiero najbliższe tygodnie i badania będą mogły odpowiedzieć na to zasadnicze pytanie – podsumował.
Wypadek w Warszawie. Autobus taranował kolejne pojazdy
Do wypadku doszło w niedzielę około godziny 18.20. – Kierujący autobusem miejskim zderzył się z tramwajem, a następnie jechał w kierunku Ronda Zesłańców Syberyjskich. Po drodze doprowadził jeszcze do zderzenia z innymi pojazdami – relacjonował w rozmowie z polsatnews.pl asp. Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji.
Na ulicy Bitwy Warszawskiej autobus uderzył w samochody stojące na światłach. Następnie, jadąc w kierunku Alej Jerozolimskich, zderzył się z kolejnym autem osobowym i razem z nim wpadł do przejścia podziemnego przy dworcu Warszawa Zachodnia.
Według informacji przekazanych przez asp. Roberta Dziubaka z KM PSP w Warszawie autobus uszkodził dziewięć samochodów stojących na skrzyżowaniu, a następnie kolejny pojazd przed wjazdem do przejścia podziemnego. Łącznie w zdarzeniu miało uczestniczyć 14 samochodów osobowych – podała policja.
Sześć osób rannych w Warszawie. Kierowca mówił o problemach z hamowaniem
W wypadku poszkodowanych zostało sześć osób. Dwie z nich, w tym dziecko, trafiły do szpitala. Jedna osoba wymagała pilnej pomocy medycznej, jednak jej stan określono jako stabilny. Pozostałe osoby odniosły lżejsze obrażenia.
Autobusem kierował 58-letni mężczyzna. Był trzeźwy, a test na obecność narkotyków dał wynik negatywny. Z jego relacji wynikało, że w pojeździe mogło dojść do awarii technicznej powodującej problemy z hamowaniem.


