Pożar wybuchł w środę po południu w miejscowości Dawidy w powiecie pruszkowskim, przy granicy Warszawy. Jak wynika z relacji lokalnych mediów, ogień objął nieużytki, pola i porzucone odpady, a nad okolicą unosi się gęsty dym widoczny z dużej odległości, także z rejonu Lotniska Chopina. Według informacji przekazanych przez straż pożarną zgłoszenie wpłynęło chwilę po godz. 15. Mł. kpt. Michał Składanowski, cytowany przez Radio Kolor, poinformował, że pożar był w fazie rozwiniętej, a na miejscu działały kolejne siły ochrony przeciwpożarowej.
Ogień objął blisko trzy hektary
Z podanych przez straż pożarną informacji wynika, że pożar rozprzestrzenił się na obszarze blisko trzech hektarów. Strażacy prowadzą akcję w trudnym terenie, obejmującym nieużytki i miejsca, gdzie zalegają odpady. Taki rodzaj podłoża sprzyja szybkiemu rozchodzeniu się ognia. Początkowo informowano o siedmiu zastępach straży pożarnej, ale później liczba sił skierowanych do akcji wzrosła. Według relacji przekazywanych przez media na miejscu pracuje już około 15 zastępów z Warszawy i powiatu pruszkowskiego.
Gęsty dym przyciągnął uwagę
Pożar zwraca uwagę także ze względu na swoje położenie. Jak przekazuje Miejski Reporter, kłęby dymu są dobrze widoczne z wielu punktów aglomeracji warszawskiej oraz z tras wylotowych z miasta. To miało też wzbudzić zainteresowanie mieszkańców i kierowców poruszających się w tej części regionu. Na razie nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Straż pożarna ustala przyczyny pożaru, a akcja gaśnicza nadal trwa.
Czytaj także: Przy wprowadzaniu przez szpital systemu znakowania narzędzi doszło do szeregu nieprawidłowości – stwierdzili urzędnicy marszałka, którzy prowadzili przy Lutyckiej dwie kontrole. Pracę straciła zastępczyni dyrektora – czytaj na Wyborcza.pl.
Redagowała Kamila Cieślik













