Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) funkcjonują od 2019 roku. Program został stworzony, by zachęcić Polaków do oszczędzania na czas emerytury. Zgodnie z ustawą pracownicy w wieku 18-55 lat zapisywani są do programu automatycznie po 90 dniach zatrudnienia, chyba, że wcześniej zadeklarowali, że nie chcą w nim uczestniczyć. Jeśli pracodawca nie zawrze umowy, wówczas zarządzający PPK Polski Fundusz Rozwoju (PFR) wzywa do tego w formie pisemnej.
Wezwania ws. PPK znów w formie elektronicznej?
Ministerstwo Finansów zaproponowało nowelizację ustawy o PPK, która przewiduje przywrócenie elektronicznej formy wysyłania do pracodawców wezwań dotyczących zawierania umów o zarządzanie PPK. Piszemy o przywróceniu, gdyż taka opcja funkcjonowała już w tzw. ustawie covidowej z 2020 roku. Rozwiązanie to było jednak przewidziane na czas obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego oraz w okresie roku od jego odwołania, które nastąpiło w połowie 2023 roku.
Nowela ma być przedmiotem prac rządu podczas dzisiejszego (28 kwietnia) posiedzenia. Jej twórcy przekonują, że wysyłanie wezwań za pomocą Platformy Usług Elektronicznych ZUS stanowiło rozwiązanie „efektywne, oszczędne i angażujące w stopniu niższym aniżeli proces wysyłki tradycyjnej korespondencji”. Wezwania w formie elektronicznej zostały też pozytywnie odebrane przez przedsiębiorców.
Z ostatnich danych wynika, że obecnie w PPK oszczędza ok. 4,3 mln osób, a liczba aktywnych rachunków przekroczyła 5,33 mln (jedna osoba może mieć więcej niż jeden rachunek PPK, jeśli np. zmieniała pracę).
Najnowszy sondaż SW Research dla „Wprost” pokazuje, że wciąż znacząca grupa Polaków nie może przekonać się do oszczędzania w programie. Czyni to jedynie 18,2 proc. respondentów.
Z badania wynika, że w ramach PPK nie oszczędzają przede wszystkim najmniej zarabiający – do 3000 zł miesięcznie netto (60 proc.). Wysoki odsetek odnotowano również wśród:
-
osób z wyższym wykształceniem (55,8 proc.), -
osób z miast do 20 tys. mieszkańców (55,5 proc.), -
osób w wieku 35-49 lat (54 proc.).













