W skrócie
-
Od początku rosyjskiej inwazji Czechy przekazały Ukrainie 4,4 mln sztuk amunicji artyleryjskiej dużego kalibru.
-
Amunicja przekazywana w ramach czeskiej inicjatywy jest finansowana przez Niemcy, Danię, Holandię i inne kraje, bez środków z czeskiego budżetu od czasu zmian politycznych w 2025 roku.
-
Premier Andrej Babisz zgodził się kontynuować dostawy amunicji, choć wcześniej wykluczył sprzedaż Ukrainie lekkich samolotów szturmowych L-159.
– Od momentu rozpoczęcia tej inicjatywy, na Ukrainę dostarczono około 4,4 miliona sztuk amunicji dużego kalibru. Bez tych rezerw amunicji siły zbrojne Ukrainy nie mogłyby skutecznie prowadzić obrony – powiedział prezydent Pavel, który w latach 2015-2018 był też szefem Komitetu Wojskowego NATO, w rozmowie z serwisem Odkryto.
Miliony sztuk amunicji dla Ukrainy
Pavel od początku był wielkim zwolennikiem tego programu, w ramach którego czeskie władze i firmy zbrojeniowe pozyskują amunicję kalibru 155 mm i inną amunicję dużego kalibru z całego świata, kupują ją i wysyłają na Ukrainę ze środków pochodzących od Niemiec, Danii, Holandii i innych darczyńców.
Prezydent sprecyzował, że w 2025 roku Ukraina otrzymała 2 mln sztuk amunicji. To więcej niż wynikało z szacunków NATO, w których mówiono o 1,8 mln.
Dostawy w ramach czeskiej inicjatywy obejmują przede wszystkim pociski kalibru 155 mm. Artyleria o tym kalibrze jest podstawowym uzbrojeniem zarówno armii ukraińskiej, jak i sił zbrojnych państw NATO.
Wykorzystują ją także polskie armatohaubice Krab, które Polska dostarczyła Ukrainie w ramach pomocy wojskowej po rosyjskiej agresji na pełną skalę.
Czechy. Konflikt na linii prezydent-premier
W październiku 2025 roku odbyły się wybory parlamentarne w Czechach, w wyniku których do władzy doszło ugrupowanie Andreja Babisza, które zapowiadało zakończenie zakupów amunicji.
Pod naciskiem prezydenta Pavla i krajów sojuszniczych NATO premier Babisz zgodził się na jej kontynuowanie, choć bez dalszego finansowania z czeskiego budżetu.
W ostatnim czasie szef czeskiego rządu odrzucił też możliwość sprzedaży Ukrainie czeskich lekkich samolotów szturmowych L-159.
– Nie ma L-159 i nie będzie L-159. To zamknięta sprawa – stwierdził w kontrze do złożonych wcześniej deklaracji prezydenta i szefa sztabu generalnego.













