Kancelaria Prezydenta poinformowała, że Rada Nowych Mediów ma wspierać głowę państwa w sprawach transformacji cyfrowej, rynku medialnego i wyzwań związanych z nowymi technologiami. W komunikacie napisano, że do zadań gremium będą należeć m.in. diagnozowanie kondycji współczesnych mediów, ocena ich wpływu na społeczeństwo oraz przygotowywanie dobrych praktyk i propozycji rozwiązań systemowych. W składzie rady weszło 27 osób, w tym m.in. Paweł Swinarski.

Najwięcej emocji wokół Pawła Swinarskiego

To właśnie jego nazwisko wywołało największe poruszenie. Onet przypomniał, że Swinarski publikował wcześniej materiały sugerujące, iż atak rosyjskich dronów na Polskę był „ukraińską prowokacją”. Portal podał też, że jego film był później przywoływany jako przykład rosyjskiej dezinformacji w materiale przygotowanym przez Sztab Generalny Wojska Polskiego, a sprawą zajmował się również NASK.

Zobacz wideo Nawrocki krytykuje Rosję w prorosyjskim środowisku MAGA

Po ogłoszeniu decyzji Pałacu szybko pojawiły się komentarze polityków rządzącej koalicji. Rzecznik rządu Adam Szłapka napisał, że prezydent powołał do rady człowieka, przed którym ostrzegały NASK i Sztab Generalny WP, a sama rada „bardziej wygląda na Radę ds. ruskiej narracji”. Szef MSWiA Marcin Kierwiński ocenił z kolei krótko: „To nie wygląda dobrze”.

Czym ma się zajmować nowa rada

Według Kancelarii Prezydenta Rada Nowych Mediów ma być forum wymiany poglądów między różnymi środowiskami i miejscem wypracowywania odpowiedzi na wyzwania epoki cyfrowej. Pałac podkreśla też znaczenie edukacji medialnej, informacyjnej i cyfrowej. Uroczystość powołania gremium odbyła się 15 kwietnia w Pałacu Prezydenckim.

Kontrowersje są tym większe, że sama Kancelaria Prezydenta przedstawia nową radę jako ciało, które ma pomagać w budowaniu społeczeństwa „świadomego, krytycznie myślącego i odpornego na dezinformację”. To zestawienie tych celów rady z obecnością Swinarskiego stało się główną osią krytyki ze strony polityków koalicji rządzącej i komentatorów w sieci.

Czytaj także: Amerykanie stracili swojego człowieka w UE. Teraz wyznaczą nowe zadanie Karolowi Nawrockiemu – pisze Wojciech Maziarski na Wyborcza.pl.

Share.
Exit mobile version