W jednomandatowym okręgu wyborczym w miejscowości Keszthely kandydat Tiszy Balázs Varga otrzymał 24 977 głosów, a startujący z listy koalicji Fidesz-KNDP Bálint Nagy – 24 918. Ze względu na niewielką różnicę Nagy wnioskował o ponowne przeliczenie głosów. Zgodnie z węgierskim prawem kandydat, który przegrał różnicą nie większą niż sto głosów, może wystąpić o ponowne sprawdzenie wyników bez uzasadniania wniosku.
Dzień po wyborach Krajowe Biuro Wyborcze przekazało, że na wniosek kandydata Fideszu głosy w tym okręgu zostaną przeliczone ponownie. Rezultat podano w środę. Kandydat Tiszy wygrał z konkurentem, jednak różnica między nimi wynosi 48 głosów, czyli o 11 mniej niż według niedzielnego podliczenia – podaje portal Telex.hu.
We wszystkich jednomandatowych okręgach wyborczych trzeba jeszcze doliczyć głosy z zagranicy i oddane poza miejscem zamieszkania. Takie głosy zostaną przekazane komisjom w piątek i muszą zostać policzone do soboty 18 kwietnia.
TISZA z większością konstytucyjną
Z cząstkowych wyników, po przeliczeniu 98,94 proc. głosów, wynika, że Tisza Pétera Magyara zdobędzie 137 mandatów w 199-osobowym parlamencie Węgier, a Fidesz – 56. Oznacza to, że opozycja uzyska prawdopodobnie większość konstytucyjną. Potrzeba do niej 133 mandatów.
Victor Orbán rządził Węgrami od 2010 roku. W tym czasie zmienił konstytucję, przyjął szereg ustaw umacniających kontrolę rządu nad mediami i sądownictwem, a Węgry pod jego rządami zostały uznane przez organizację Transparency International za najbardziej skorumpowane państwo Unii Europejskiej.
Magyar, były członek Fideszu szerszą rozpoznawalność zdobył dopiero w 2024 roku, gdy na jaw wyszło, że prezydentka Węgier Katalin Novak ułaskawiła osobę skazaną za tuszowanie pedofilii. Na fali publicznego oburzenia Magyar w wystąpieniu na platformie YouTube skrytykował korupcję stworzonego przez Orbána systemu władzy, argumentując tym swoje odejście z Fideszu.
Wystąpienie dotarło do milionów osób – ok. 10 proc. ludności Węgier. Magyar zorganizował wówczas największe od lat protesty i stanął na czele mało znanej Partii Szacunku i Wolności (Tisza), z którą uzyskał drugi wynik w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2024 r.
Czytaj na Wyborcza.pl: Magyar przebuduje system. Czy Orbán już nigdy nie będzie ponownie premierem Węgier?


