Do próby porwania dziecka doszło 3 października na jednym z legnickich placów zabaw. O zastosowaniu wobec mężczyzny trzymiesięcznego aresztu i wszczęciu śledztwa poinformowała w komunikacie prok. Liliana Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
„Szymon K. tego dnia był nietrzeźwy i pod wpływem środków odurzających. W godzinach popołudniowych, bez ustalonego powodu, wszedł na teren placu zabaw, chwycił 4-letniego chłopca i zaczął z nim uciekać. Obecne na placu dzieci zauważyły niebezpieczeństwo i zaczęły krzyczeć. To zaalarmowało dorosłych, którzy zatrzymali sprawcę i wezwali Policję” – napisała prok. Łukasiewicz w oficjalnym oświadczeniu prokuratury.
Próbował porwać dziecko z placu zabaw. Był pod wypływem alkoholu i narkotyków
Z relacji świadków wynika, że w momencie zatrzymania Szymon K. odgrażał się, że może podobnych czynów dokonać w przyszłości. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Ponadto policjanci znaleźli w jego samochodzie 3,3 g metamfetaminy.
„Prokurator ocenił, iż zachowanie Szymona K. zrealizowało znamiona przestępstwa pozbawienia wolności osoby nieporadnej ze względu na jej wiek, które jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 2 do 15 lat” – przekazała prok. Łukasiewicz.
Prokuratura dodała, że podejrzany „kategorycznie zaprzeczył, aby usiłował uprowadzić dziecko z placu zabaw” oraz „twierdził, że niewiele pamięta z tego zdarzenia”. Odmówił również składania dalszych wyjaśnień.
Sąd uwzględnił wniosek prokuratury i zastosował wobec Szymona K. areszt na trzy miesiące.
Napastnik był znany policji
To nie był jego pierwszy konflikt z prawem, bo jak ustalono, 26 czerwca br. kierował samochodem pod wpływem metamfetaminy i amfetaminy o stężeniu odpowiadającym zawartości alkoholu we krwi powyżej 0,5 promila. Już wcześniej został prawomocnie skazany za prowadzenie auta pod wpływem narkotyków. Z tego powodu grozi mu też dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Prokurator uzasadnił konieczność zastosowania wobec niego aresztu, ponieważ mężczyzna był wcześniej karany i istnieje obawa, że będzie próbował ukrywać się przed organami ścigania, a nie ma stałego miejsca zamieszkania, stałej pracy i uregulowanej sytuacji życiowej.
Źródło: PAP













